Po co właściwie pić yerba mate? Pozytywny wpływ napoju na ludzki organizm można by opisywać długo. Lepiej więc podać kilka konkretnych, a sprawdzonych oddziaływań. Czy dobre zielone ziele zaskakuje? Sprawdźmy.

Niegdyś, gdy jeszcze miałem bujne dready i byłem piękny i młody, przechadzając się z moim materkiem (naczynko do mate) po akademikach, usłyszałem jak siedzący na ławce student dzieli się z kolegą spostrzeżeniem na mój temat: Patrz! Rasta z fają!. Uśmiechnąłem się do chłopaków i wyjaśniłem, że to nie konopie. Byli trochę zawiedzeni, ale yerba też im się spodobała.

Nie będę pisał czym się różnią konopie od mate, za to postaram się Wam przybliżyć czego można się spodziewać po wywarze z Ilex paraguariensis.

1. Porwie do życia

Yerba pobudzi, rozbudzi, doda energii, czyli zadziała jak paliwo rakietowe. Tego przede wszystkim można oczekiwać po wywarze z Ilex paraguariensis. Napar yerba mate zawiera sporą dawkę substancji z grupy ksantyn, przede wszystkim kofeinę, ale nie tylko. Równie pobudzająca jest teobromina – kuzynka kofeiny, której nazwa pochodzi od greckich słów teos – bóg i broma – napój.

Poza tym yerba mate to praktycznie wszystkie niezbędne człowiekowi witaminy (A, C, B complex, H, PP) oraz minerały, takie jak: magnez, potas, cynk, chrom. To wszystko odżywia nasz organizm, usprawnia jego działanie. Dzięki tak bogatemu składowi yerba pobudza mocno i na długo. Znajomi dostawcy pizzy (rowerowi) potwierdzają uzyskiwane rekordy w ilościach obsłużonych klientów.

2. Przyniesie oczyszczenie

Różnie można odczuć efekt ukrywający się pod tym hasłem. W naszych ciałach, szczególnie u „mieszczuchów” akumulują się co dzień duże dawki niepożądanych substancji. (Ponoć przejazd rowerem przez krakowskie aleje 3 wieszczów jest jak wypalenie paczki papierosów.) Mate efektywnie usuwa toksyny z naszego krwiobiegu i organów wewnętrznych. Na pewno każdy odczuje też usprawnione trawienie. Pijąc regularnie yerbę zaparcia nam nie grożą, bywa nawet odwrotnie – lecz wszystko dla zdrowia ;)

Ponadto przy takiej ilość płynów, oraz biorąc pod uwagę właściwości moczopędne ksantyn, nietrudno będzie zauważyć wzmożony ruch na odcinku pokój – ubikacja. Zatem również o nasze nerki możemy być spokojni.

3. Zasmakuje

Jak już pisałem we wcześniejszym artykule, moje pierwsze doznania z yerba mate nie były najciekawsze. Ten gorzki napój potrafi wywołać grymas na twarzy. Jednak prawdopodobnie po pierwszym odrzuceniu z chęcią sięgniemy po kolejny łyk. Tylko dlaczego, skoro nam nie smakowało? Otóż nasz organizm lepiej wie co dla nas dobre niż nasze kubki smakowe. A i one prędzej czy później przyzwyczają się, że nie każdy napój musi być słodki, a gorycz też może być smaczna.

Ponadto dostępne są gatunki yerby z owocami, czy ziołami o mniejszej goryczy. Zawsze można też przegryzać mate rodzynkami, a w najgorszym wypadku posłodzić (jeśli już to najlepiej miodem, syropem owocowym, stewią lub trzcinowym cukrem).

4. Wzmocni co nieco

Badania naukowe i relacje koleżanek dowodzą, że pita regularnie yerba wzmacnia skórę, włosy i paznokcie. Zawdzięcza to przede wszystkim witaminom A i E oraz ogromnej ilości przeciwutleniaczy, hamującym starzenie się tkanek.

Yerba mate wzmacnia także odporność organizmu. Co ciekawe, w miejscach gdzie pije się yerbę w formie tzw. terere (głównie Paragwaj i Urugwaj) nie notuje się wzmożonej ilości zachorowań. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie dwa fakty. Po pierwsze terere zalewa się lodowatą, nieprzegotowaną wodą. A woda w tych rejonach świata prawdopodobnie wielokrotnie przekracza wszelkie dopuszczalne normy sanitarne…

5. Rozjaśni umysł

Jutro kolokwium, a skrypt leży w kącie zakurzony, bo od pół roku nie otwierany? No cóż – studencka codzienność. Spokojnie, porządna zaparzka yerby, notatki w dłoń i do dzieła.

Zauważyliście, że większość preparatów usprawniających myślenie zawiera głównie kofeinę, magnez i witaminę B6? Czy te nazwy czegoś nie przypominają? Tak – to ważna część składu yerba mate. Nie dość, że składniki te są dostarczane w lepiej przyswajalnej, bo naturalnej, formie, to mają do pomocy wiele innych substancji usprawniających centralny układ nerwowy, jak choćby wymienione już wcześniej witaminy i minerały, tebrominę i teofilinę. Sesja z yerbą czy deadline w pracy wyglądają zdecydowanie mniej przerażająco.

6. Uśmiechnie Cię

Znacie taki kawałek grupy Pogodno Uśmiech się? O dziwo, to także potrafi yerba – świetnie wpływa na samopoczucie. Działa jak naturalny antydepresant. Poprawia humor, a to pozwala z innej perspektywy spojrzeć na wiele spraw.

Żeby było ciekawie to ten wpływ jest długofalowy. Może mieć to związek po prostu z regulującym, więc kojącym oddziaływaniem na układ nerwowy. Przykładem niech będzie mój znajomy pracujący na kasie w restauracji szybkiej obsługi. Mówi, że odkąd pije yerbę zaczął dostawać premie za stosunek do klienta i jakość obsługi. Wcześniej wracał z pracy zdenerwowany na „tych wszystkich… (tu seria epitetów)”, którzy nie wiedzieli czego chcą i wszystko im nie pasowało.

7. Wzbogaci wyposażenie kuchni

Po kilku latach picia i wielu odwiedzinach u innych siorbaczy już nic mnie nie zadziwi. Cały kaloryfer wyłożony tykwami o wszelkich kształtach, wzorach i kolorach; walające się wszędzie podkładki korkowe; czajnik z temperaturomierzem zajmujący honorowe miejsce w kuchni albo w pokoju…

To jeszcze nic. I tak najlepszym widokiem pozostanie osobna przegródka na bombille pośród sztućców! (Pozdrowienia dla mieszkańców najbardziej zyerbolonej komuny na P9 :)

8. Doda życiu kolejnego koloru!

Powiedzmy sobie szczerze, mimo rosnącej popularności, yerba jest jeszcze u nas dość egzotycznym i mało znanym napojem. Na dodatek spożywana jest w bardzo specyficzny sposób, dlatego przyciąga uwagę. Ludzie uśmiechają się, pytają: co to, skąd to, a po co? W ten sposób nawiązałem już sporo nowych znajomości, nie wspominając o tym, ile osób przekonałem do picia mate.

Picie yerby to także miły, codzienny rytuał, który może przynieść chwilę wytchnienia i odpoczynku od zwykłych spraw. Do mate nie ma się co spieszyć. Napar można nawet sączyć godzinami dolewając kolejne porcje wody. I ta cała otoczka…

Każdy powód jest dobry by spróbować. A to jeszcze nie wszystko co potrafi yerba.

Do zasiorbania moi drodzy!

Więcej o historii, zwyczajach i właściwościach południowoamerykańskich ziółek w naszym cyklu: YERBA MATE

Paweł Piwowar

Magister inżynier do spraw yerba mate, z zamiłowania capoeirista, a po godzinach bębniarz. Wszystko czego pragną siorbacze dostarcza na dobreziele.pl.

Komentarze: 24

Olhar 6 lutego 2011 o 3:18

Otak Yerbak ma cos w sobie co nie tylko pobudza ale wzmacnia :] a do tego ten efekt z uśmiechem :] Oj tak tak tak DZIAŁA!! :D

Odpowiedz

kenaz 21 lutego 2011 o 9:49

z tym pobudzaniem to coś mi nie działa za bardzo, chociaż ogólnie yerba mi pasuje.
no ale kawa tez mnie nie pobudza, raczej usypia. po yerbie nie czuje różnicy.

Odpowiedz

Kasia 21 lutego 2012 o 16:33

Strasznie fajnie się Cię czyta :] no i całkowicie się zgadzam z tym co piszesz :D

Odpowiedz

Yerba 17 sierpnia 2012 o 11:17

I ja się zgadzam w 100%! :)

Odpowiedz

Yerba Mate 29 sierpnia 2012 o 14:25

Widzę że popularność Yerba Mate bardzo szybko rośnie :)

Odpowiedz

Angela 5 października 2012 o 14:21

Hej, super artykuł :) ja też lubuje się w yerbie, co prawda od niedawna, ale już zdążyłam się zakochać:) Polecam stronkę yerbafreaks.pl, można zgarnąć duże rabaty, a do tego jest mnóstwo promocji, jest tam wszystko, co miłośnicy yerby lubią najbardziej, zajrzyjcie!:)

Odpowiedz

malwina 10 stycznia 2013 o 19:20

świetny artykuł, od dawna pije yerba mate, ma niesamowite właściwości – wiele ciekawych informacji na jej temat znajdziecie również na stronie yerba-mate.org/

Odpowiedz

Yerba mate 18 lutego 2013 o 15:24

Ja yerbę piję już długo i jestem zadowolony z jej działania. Kiedyś piłem sporo kawy, ale zamieniłem ją właśnie na ten napar. No i ten cierpki smak jest dla mnie doskonały. Niektórzy mówią, że smakuje jak napar z petów z popielniczki. Nie każdemu musi smakować – mi smakuje. Z resztą nierzadko trzeba czasu, aby przekonać się do mate.

Odpowiedz

Yerba Mate 21 lutego 2013 o 20:30

Ciekawie z humorem opisana mate. Rzeczywiście na początku smak może zniechęcać, ale to jak z większością nowości. Warto poznać yerba mate ze względu na obfitość pozytywnych właściwości.

Odpowiedz

Greg 25 lutego 2013 o 9:29

Raz miałem okazję pić yerba mate i czułem się po tym wspaniale :) Mam ochotę wrócić do tego uczucia i stąd właśnie trafiłem na ten artykuł. Zaraz zabiorę się za szukanie jakiegoś zestawu dla początkujących :)

Odpowiedz

    Nick Hanks 23 czerwca 2016 o 10:15

    Ja gdy zaczynałem pić yerbę, piłem zwykłą, plastikową słomką z dziurami, zgrzaną na końcu zapalniczką, z kubka od kawy :) To jest zestaw dla początkujących!

    Odpowiedz

magdalena 19 marca 2013 o 9:45

hej, ja od wczoraj pije yerbe dzieki super wujkowi mojego meza, ktory mi przyniosl do pracy i zachecil do jej picia:) jezeli chodzi o te inne pozytywne wlasciwosci, to wypowiedziec sie jeszcze nie moge ale jesli chodzi o ten smak to dziwna sprawa, faktycznie za 1szym razem to tak jakbym pila pokrzywe, czyli ble! ale teraz popijam z ogromnym smakiem, po prostu mi posmakowala:)

Odpowiedz

Yerba Mate 25 czerwca 2013 o 13:14

że tak zacytuję: „Niektórzy mówią, że smakuje jak napar z petów z popielniczki. Nie każdemu musi smakować – mi smakuje.” pytanie brzmi, skąd Ci ludzie wiedzą jak smakuje napar z petów z popielniczki ? bo może i faktycznie yerba ma gorzkawy smak, jak to herbaty, których nie pocukrujemy :P ale żeby takie porównanie ? Mi również yerba bardzo smakuje, a artykuł pierwsza klasa =D 10/10 jak dla mnie :) yerba jest the best =D

Odpowiedz

yerba mate 1 września 2013 o 3:38

Bardzo mocno polecam przetestowanie yerba mate na zimno, z zimnym sokiem owocowym lub chłodną wodą. Po mistrzowsku gasi pragnienie i orzeźwia latem. Można również dodać kilka kostek lodu dla lepszego efektu, jeśli ktoś lubi :)

Odpowiedz

Angela 21 września 2014 o 11:27

przyjemnie czytało się twój artykuł :D

Odpowiedz

Karola 4 grudnia 2014 o 17:31

Od paru miesięcy chodzę zmęczona i ospała, więc yerba mate jest dla mnie ratunkiem. Moja praca wymaga ode mnie dużo energii, więc muszę się wziąć za siebie. Na tej stronie nuvivit.com/pl/c/Dieta jest dużo produktów, które też pomogą poprawić naszą kondycję.

Odpowiedz

Aleksandra 12 stycznia 2016 o 15:03

Sama nigdy nie próbowałam, aczkolwiek bardzo dużo słyszałam o tej herbacie już jakiś czas temu. Moja nauczycielka historii zawsze chodziła mega pobudzona (oczywiście w ten pozytywny sposób), dużo opowiadała, śmiała się i nie potrafiła usiedziec w miejscu. W końcu pewnien z uczniów zainteresowal się jej pozytywnym podejściem do życia i zapytał ile dziennie kaw pije właśnie moja nauczycielka ;p okazało się że do śniadania pije yerba mate i chodzi nakręcona cały dzień. Także chyba warto spróbować, zwłaszcza jeśli cierpi się na zbyt niskie ciśnienie ;p sama jutro zakupie yerba i mam nadzieję że spokojnie będę mogła zrezygnować z porannej kawy :D

Odpowiedz

TaoMan Blog 19 stycznia 2016 o 21:55

BARDZO DOBRY ARTYKUŁ !!! Dziękuję za indywidualne wnioski.

Odpowiedz

Andrzej 8 marca 2016 o 6:43

Yerba mare najlepiej pić nie później niż 17.Pierwszy raz wypiłem po 22 i nie mogłem spać.Oczywiście najbarfziej mi smakuje yerba mate z miodem.

Odpowiedz

Kamil Falkowski 23 września 2016 o 9:03

dzięki za ten art, a swoją drogą yerba mate jest po prostu najlepsza – zdrowa, smaczna i daje kopa

Odpowiedz

agata.kleta 18 listopada 2016 o 14:58

Mmmm…. Yerba super sprawa :) ale trochę lipa, że nie idzie zabrać jej wszędzie tylko raczej jest do picia w domu… ale ciekawą rzeczą też jest herbata z liścia manuka. Podczas wyjść popijam sobie właśnie taką herbatkę od vitalitis. Gorrrąco polecam zwłaszcza w zimne dni ;)

Odpowiedz

    Kamil 16 kwietnia 2017 o 5:21

    Ktos napisal ze nie mozna sie napic poza domem tylko na miejscu. To nie prawda sa juz dostępne i to nje drogo tak zwane yerbatermosy ktore mozemy zabrac ze soba praktycznie wszedzie. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Bogumiła 20 grudnia 2016 o 13:02

od miesiąca piję jest super trochę gorzka ale można się przyzwczaić naprawdę polecam

Odpowiedz

Krzysztoff 12 grudnia 2017 o 8:35

Na początku nie przepadałem za yerba mate, jednak dziś nie wyobrażam sobie bez niej życia. Lepsza i zdrowsza od kawy, energetyzująca, aromatyczna – wymieniać można długo. Polecam spróbowanie yerby i zakochanie się w tym napoju.

Odpowiedz