Pierwszy dzień Kolosów odbędzie się pod hasłem „Dzień wody i fotoplastykonu”. 12 marca imprezę poprowadzi Dariusz Podbereski. Poniżej szczegółowy program imprezy.

12.00-14.45 BLOK I

Szalupą do zamku Hamleta

Michał Józefowicz

Chociaż DZ-ta, odkrytopokładowa łódź wiosłowo-żaglowa, z zasady przeznaczona jest tylko do żeglugi śródlądowej i przybrzeżnej, oni postanowili wybrać się nią ze Świnoujścia aż do Helsingør, by zobaczyć zamek Hamleta – Kronborg. Kpt. Michał Józefowicz (62 lata), Stanisław Bolewicz, Krzysztof Marski (obaj 66 lat) oraz fotograf Grzegorz Czarnecki (45 lat) żeglowali wyłącznie za dnia, nocami śpiąc na podłodze jachtu pod plandeką. Zawinęli do czternastu portów (niemieckich, szwedzkich, duńskich i polskich), z wody zwiedzili Kopenhagę, na koniec zaś dopadł ich ulewny deszcz, grzmoty, błyskawice i szkwały o sile sztormu.

Nurkowy rekord świata – wyzwanie rzucone klątwie

Kamil Iwankiewicz

Indianie wierzą, że kto zakłóca spokój wulkanu Licancabur, tego dosięgnie zemsta. Śmiałkowie z Polski postanowili jednak zaryzykować. W kraterze wulkanu leży bowiem najwyżej położone na świecie jezioro (5916 m. n. p. m.). A to kusi. Nic dziwnego – Kamil Iwankiewicz nurkując w nim przez 40 minut i kilkakrotnie je opływając, ustanowił rekord świata w nurkowaniu górskim. Cała akcja górska – wejście, zejście (pod wodę) i zejście (na dół) – trwała zaledwie 18 godzin. Oprócz dokonania sportowego wyczynu członkowie wyprawy podziwiali oszałamiające widoki na jednym z najsuchszych obszarów na Ziemi, zapoznali się ze zwierzątkami zamieszkującymi jezioro, którego radiacja porównywalna jest z marsjańską, oraz innymi cudami Ameryki Południowej.

W 198 dni dookoła świata

kpt. Joanna Pajkowska

Najszybszy polski samotny rejs dookoła świata, przeprowadzony zgodnie z Dobrą Praktyką Morską. Opłynięcie Ziemi w kierunku zachodnim zajęło kpt. Joannie Pajkowskiej zaledwie 198 dni (zakończyła go w styczniu 2009 roku). Na trasę liczącą 25 tys. mil wyruszyła z Panamy, by następnie przez Pacyfik i wzdłuż północnych wybrzeży Australii dostać się na Ocean Indyjski, skąd dalej, wokół Afryki Południowej, przez Atlantyk i Morze Karaibskie dotrzeć z powrotem do Panamy. Swojego wyczynu polska żeglarka dokonała na 8,5-metrowym jachcie mantra „ASIA”, zaprojektowanym i wykonanym przez Andrzeja Armińskiego w jego szczecińskiej stoczni.

„El Condor Rio Colca”

Krzysztof Mrozowski

Celem wyprawy do Ameryki Południowej była eksploracja dna niezbadanego dotychczas dwudziestokilometrowego odcinka Kanionu Colca w Peru. Prowadzono ją w sposób kanioningowy z wykorzystaniem sprzętu raftingowego i wspinaczkowego. Członkom ekspedycji udało się pokonać cały zaplanowany odcinek: od mostu Madrigal, aż do San Galle. Uwieńczone sukcesem przedsięwzięcie składało się z dwóch wypraw. W trakcie przerwanej ze względu na wyjątkowo trudne warunki „El Condor Rio Colca 2008” zespół przebył pierwsze 8 km. W miejscu, w którym uczestnicy zmuszeni byli opuścić trasę, rozpoczęto „El Condor Rio Colca 2009”. Eksplorację „najbardziej polskiego” kanionu na świecie zorganizowana przez Akademicki Klub Turystyczny „Watra” z Gliwic, przy współpracy z Akademickim Klubem Turystyki Kajakowej „Bystrze” z Krakowa, zakończyła 2 lipca 2009 roku.

Młodzi na „Starym” wokół Islandii

Piotr Owczarski

Odwiedzili rezerwat bałtyckich fok na wyspie Anholt, widzieli gejzery i czynne wulkany, żeglowali koło wodospadów wpadających wprost do oceanu. Wrażenia niesamowite, szczególnie gdy ma się 16 lat (tyle wynosiła średnia wieku załogi) i pierwszy raz wypływa się na ocean. W czasie tego rejsu na pokładzie jachtu „Stary” młodzież pod opieką kpt. Macieja Krzeptowskiego, Piotra Owczarskiego i garstki innych doświadczonych żeglarzy opłynęła Islandię, okrążając m.in. groźny cypel Hornbjarg i przecinając koło podbiegunowe północne. Przemierzając strefę czasu, który już minął, młodzi na „Starym” nie zapomnieli również o tym, by uczcić 50. rocznicę pierwszego polskiego rejsu „Witezia II” do Islandii.

14.50 -15.20 PRZERWA

15.20-18.25 BLOK II

Podwodna Planeta

Dariusz Sepioło

Fascynują go głębie oceanów, dlatego pod wodą spędził ponad 2000 godzin. W 2009 roku dotarł do podwodnego świata aż siedmiu kontynentów. Podziwiał zalane jaskinie na półwyspie Jukatan, migrację sardynek u wybrzeży RPA oraz kaszaloty w okolicach Azorów. Nurkował przy wyspie Fidżi, półwyspie Antarktycznym, archipelagu Visayas i wyspach Galapagos. Przekonał się, że podwodny świat tętni życiem, o którym ciągle wiemy mniej niż o Marsie.

Najmłodsza – samotny rejs wokół Ziemi

Marta Sziłajtis-Obiegło

Najmłodszy kapitan ze starym patentem i najmłodsza Polka, która samotnie opłynęła świat. Prosto z obrony pracy magisterskiej 22-letnia Marta wyleciała do wenezuelskiego portu Puerto la Cruz, gdzie wsiadła na pokład jachtu mantra „Ania”. Przez następny rok samotnie podziwiała wschody i zachody słońca na nie zawsze spokojnej wodzie. W czasie podróży nie zabrakło podartych żagli, uszkodzenia jachtu na mieliźnie w RPA, sztormów, flaut i wąskich przesmyków między rafami, a mimo to rejs przebiegał planowo i niezwykle sprawnie. Do tego stopnia, że Marta znalazła jeszcze czas, by wziąć udział w safari, ponurkować z rekinami i płaszczkami w podwodnych grotach i jaskiniach oraz pomóc Ekwadorczykom w ratowaniu żółwi.

Samotnie wzdłuż brzegów Bajkału

Aleksander Doba

Nie dość, że jako pierwszy Polak w historii samotnie opłynął składanym kajakiem „Syberyjskie morze”, to jeszcze „na luzie”, bo z pięciodniowym wyprzedzeniem, zdążył do Polski na ślub syna. Doświadczony (63 lata) i świetnie znany publiczności Kolosów kajakarz z Polic tym razem spędził 41 dni na wodach najgłębszego jeziora na świecie. Po przepłynięciu 1954 km i zamknięciu pętli w Listwiance spłynął jeszcze dodatkowe 70 km rzeką Angarą do Irkucka. Na całej trasie musiał zmagać się z nieprzewidywalną i zmienną pogodą, trudami samotnej podróży, brakiem cywilizacji i ograniczoną łącznością. Przede wszystkim jednak doświadczał kontaktu z dziką naturą, gościnnymi ludźmi oraz spełnił swoje marzenie.

„Darwin & Tierra del Fuego”

Gość specjalny – kpt. Henryk Wolski

Chociaż ekspedycja „Darwin & Tierra del Fuego” była skrupulatnie przygotowana, już na początku pojawiły się problemy. Transport „Fuegii”, repliki łodzi wielorybniczej z XIX wieku, na której mieli płynąć uczestnicy wyprawy, znacznie się opóźnił, wskutek czego niemożliwe stało się okrążenie Przylądka Horn. Żeglarze skupili się na drugiej części planu – rejsie upamiętniającym 200. rocznicę urodzin Karola Darwina, który w 1833 roku na pokładzie dowodzonego przez kpt. Roberta Fitzroya HMS „Beagle” brał udział w pionierskiej wyprawie kartograficznej do Ziemi Ognistej. Wiosłowo-żaglową odkrytopokładową łodzią pływali na trudnym akwenie, znanym z niespodziewanych silnych wiatrów spadowych i niedostępnych skalistych brzegów.

Dookoła świata z uśmiechem dziecka

Natasza Caban

Na 10-metrowym jachcie „Tanasza Polska Ustka” w 28 miesięcy samotnie opłynęła świat, pokonując ponad 26 tys. mil morskich i 3 oceany. Zaczęła na Hawajach, a po drodze odwiedziła m. in. Vanuatu, Port Moresby, Darwin, Wyspy Kokosowe, Reunion, Kapsztad, Wyspę św. Heleny, Panamę Wyspy Galapagos i Markizy. Nie tylko jednak żeglowała, ale również, we współpracy z Fundacją „Mimo Wszystko”, przygotowała i zrealizowała akcje charytatywne: „Rejs z Nataszą” i „Medivet Rejs z Nataszą”. Podczas dwóch postojów na trasie swojego rejsu zaprosiła na pokład „Tanaszy” podopiecznych fundacji, spełniając w ten sposób ich marzenia o egzotycznej podróży i żeglowaniu. W trakcie wyprawy wykazała wyjątkową determinację i talent, samodzielnie organizując od podstaw całe przedsięwzięcie.

18.25-19.00 PRZERWA

Redakcja

Redakcja

O załodze peronu czwartego przeczytacie tutaj. Zapraszamy do współpracy.

Komentarze: Bądź pierwsza/y