Wyprawa Martwa Droga 2013 to projekt podróżniczo-badawczy poświęcony jednemu z najbardziej monstrualnych projektów Stalina: niedokończonej kolei-widmo, czyli Transpolarnej Magistrali Kolejowej.

Trasa wyprawy Dead Road / Martwa Droga 2013

1. ROSJA. Magistrala znajduje się w okolicach koła podbiegunowego, w północnej Syberii. Zwana jest Martwą Drogą. W wyprawie uczestniczyło pięć osób: Tomek Grzywaczewski, Maciek Cypryk, Ania Hyman, Łukasz Orlicki oraz Marek Kozakiewicz.

Po Rosji można podróżować konno

2. ROSJA, Krasnojarsk. Syberyjska fantazja nie ma sobie równych. W centrum Krasnojarska nikogo nie dziwiła smukła dziewczyna galopująca konno przez główny plac miasta. Stąd rozpoczęliśmy naszą wyprawę. Wsiedliśmy na statek Lermontov i wyruszyliśmy na północ w stronę Martwej Drogi. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Rosyjski żołnierz, z którym podróżowaliśmy przez Syberię

3. ROSJA, Syberia. Witamy w wojskach powietrzno-desantowych. Na statku, którym płynęliśmy w górę Jeniseju spotykamy „desantnika” czyli spadochroniarza wojsk powietrzno-desantowych. Roman do tego stopnia poczuł się naszym gościem, że po długich nocnych „dyskusjach”, czuł się zobowiązany odwiedzić nas następnego poranka, aby dopić resztki pozostałych trunków. Oprócz bólu głowy o tej nocy przez wiele dni nie pozwalały nam zapomnieć nadwyrężone ramiona po nieudanych próbach położenia desantnika „na rękę”. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Lotnisko w syberyjskiej części Rosji

4. ROSJA, port lotniczy w Turukhansku. Z tego lotniska odlatują samoloty do Krasnojarska oraz helikoptery do wszystkich okolicznych miejscowości. W lotniskowej toalecie za papier służyły lokalne kolorowe gazety. Ale to nie było jeszcze takim zaskoczeniem, jak to, że gdy gazety się skończyły za papier musiały posłużyć służbowe maile pomiędzy lotniskiem a liniami lotniczymi! (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Syberyjski lotnik

5. ROSJA, Syberia. W tajgę lecimy z lokalnym myśliwym Dimą. Dima jest reprezentantem ginącego ludu Selkupów, z którym zaprzyjaźniliśmy się w wiosce Farkovo. Na pytanie czy boi się niedźwiedzi wzrusza tylko ramionami i mówi: „Osiem ubiłem“. W tym jednego, który zabił mu syna. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Lot nad Syberią

6. ROSJA, Syberia. Przed nami ponad 100km pieszej wędrówki po bezdrożach. Tajgę i tundrę za kołem podbiegunowym pokrywają niedostępne bagna i lasy. Latem jedynym środkiem transportu są tutaj helikoptery i motorówki. Dlatego lokalni mówią, że najlepszą porą do życia jest zima, – 40 stopni Celsjusza nie jest takim problemem jak mokradła i wszechobecne meszki. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

 

Piesza wędrówka przez Syberię

7. ROSJA, Syberia. Zbudowany 60 lat temu nasyp kolejowy, wciąż wyróżnia się na tle bagien. Miejscami można po nim maszerować niczym po leśnej drodze. Jednak w wielu miejscach został podmyty przez bagna i trzeba się przez niego przeprawiać. (Fot. Marek Kozakiewicz)

 

Stary wiadukt w Rosji. WYprawa na Syberię

8. ROSJA, Syberia. Wiele drewnianych wiaduktów zachowało się na trasie Martwej Drogi do dziś. Transpolarna Magistrala Kolejowa miała liczyć ok. 1300 km. Ok 700 km zostało zbudowanych. Mimo tak trudnych warunków więźniowie dysponowali jedynie prostymi narzędziami, jak kilofy, łopaty, młoty. Praktycznie jedynymi budulcami były piach i drewno. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

 

Podróż przez Syberię

9. ROSJA, Syberia. Pogoda na północy potrafi zmienić się w przeciągu kilku chwil od przepięknego słońca… (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Wyprawa przez syberyjska tajgę - foto

1o. ROSJA, Syberia. … do śnieżnej zamieci w czasie, której musieliśmy pokonać ogromny most na rzece Makovskaja. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Fragment Dead Road - zdjęcia z Rosji

11. ROSJA, Syberia. Siły przyrody co roku niszczą pozostałości Martwej Drogi. Bagna zalewają nasypy i podmywają mosty. Za kilka lat kolei może już nie być. To być może ostatni moment, żeby udokumentować pozostałości Transpolarnej Magistrali. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Zdjęcia z Syberii

12. ROSJA, Syberia. Przez ponad dwa tygodnie spotykamy w tajdze tylko jednego człowieka. Rusłan jest myśliwym, który prawie cały rok mieszka samotnie w dziczy. Jest nietypowy nawet jak na północnosyberyjskich myśliwych, którzy zazwyczaj w tajdze spędzają tylko 6 zimowych miesięcy. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Mieszkaniec tajgi - Syberia, foto

13. ROSJA, Syberia. Pierwsze słowa dzikiego myśliwego brzmiały „Która jest godzina?”. Rusłan od dawna nie widział innych ludzi. Żyje w tajdze i tylko czasami wraca do swojej rodzinnej wioski Sowrieczka. Spotkanie z nami było dla niego doskonałą okazją, żeby nakręcić zegarek. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Pies - najwierniejszy przyjaciel syberyjskich myśliwych

14. ROSJA, Syberia. „Sabaka” czyli najwierniejszy towarzysz myśliwego. Jedynymi prawdziwymi przyjaciółmi myśliwych są psy. Znane są przypadki, gdy czworonogi zamarzły razem ze swoim panem, próbując do końca rozgrzać umierającego człowieka. Psy Rusłana pomagały mu w wybieraniu sieci i bez problemu płynęły wpław przez szeroką na kilkadziesiąt metrów rzekę podążając za łódką swojego opiekuna. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Chata zagubiona gdzies na Syberii - podróż przez Rosję, foto

15. ROSJA, Syberia. Rusłan, jak każdy myśliwy, mieszkał w jednoizbowej chatce z pali zwanej „izbuszką”. Zapasy produktów z miasta docierają tutaj nie częściej niż raz na kwartał, dlatego główne pożywienie stanowi upolowana zwierzyna, ryby i zebrane borówki, latem trzymane w lodówce, czyli metrowej dziurze w ziemi. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Ognisko w syberyjskiej tajdze. Podróż

16. ROSJA, Syberia. Dima jest myśliwym od ponad 30 lat. Pomimo wady wzroku bez problemu trafia z dwururki w ptaki. Świeżą dostawę mięsa na kolację mieliśmy więc zagwarantowaną. Szaszłyki z głuszców i cietrzewi, były obok ryb żelaznym elementem naszej syberyjskiej diety. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Pieczenie chleba w tajdze, podróz przez Syberię

17. ROSJA, Syberia. – Jak mogliście nie zabrać w tajgę chleba?!? – Dima nie posiadał się ze zdumienia, że nie zabraliśmy w tajgę podstawowego produktu, czyli chleba. Przecież żywność liofilizowana, zupki chińskie, czekoladowe batonik to przecież nie jedzenie. Na szczęście w końcu zdobył trochę mąki, oleju oraz sodkę i samemu wypiekł dla nas podpłomyki. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Archipelag Gułag - zdjęcia z wyprawy Dead Road/Martwa Droga 2013

18. ROSJA, archipelag Gułag. W trakcie wyprawy dotarliśmy do kilku łagrów rozsianych wzdłuż całej Drogi Umarłych. Cześć budynków, jak na przykład wieżyczki strażnicze, zachowała się od 1953 r. w stanie prawie niezmienionym. Obok baraków znaleźliśmy również wiele budynków administracyjnych: pralnie, piekarnie, szpital, koszary dla strażników, wartownie. W łagrach wyraźnie wydzielano dwie strefy: dla więźniów oraz personelu administracyjnego. Dzięki zgromadzonym materiałom mamy nadzieję opracować plan łagru pozwalający lepiej zrozumieć funkcjonowanie sowieckich obozów koncentracyjnych. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

W rosyjskich łagrach

19. ROSJA, Archipelag Gułag. Jedzenie wydawano tylko do miski, kto ją stracił mógł nie dostać jedzenia i umrzeć śmiercią głodową. Podstawą wyżywienia była lurowata zupa zwana „bałandą”, gotowana na czarnej kapuście, kartoflach, brukwi i odpadkach rybnych. Tłuszcz zwierzęcy był luksusem. Dodawano do niej dziennie ok. 500 g. czarnego chleba. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Pozostałości po rosyjskim łagrze. Zdjęcia z Syberii

20. ROSJA, Archipelag Gułag. W łagrach znaleźliśmy również fragmenty ubioru, jak na przykład porzucone buty i kurtkę. Ciepłe odzienie było niezbędne do przetrwania w temperaturach sięgających -50 stopni! (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Wnętrze rosyjskiego łagru na Syberii - foto, zdjęcia

21. ROSJA, Syberia. Wiele budynków uległo zniszczeniu, a te które przetrwały mogą w każdej chwili ulec zawaleniu. iesprzyjające warunki klimatyczne, bagniste podłoże i okresowe pożary tajgi regularnie niszczą ostatnie ślady zbrodni stalinizmu. Brak systematycznych badań powoduje, że na mapie Archipelagu Gułag wciąż jeszcze królują białe plamy. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Wieża strażnicza w rosyjskim łagrze. Wyprawa Dead Road 2013

22. ROSJA, Syberia. Zona dla więźniów otoczona była podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego – wysokim i niskim. Pomiędzy nimi rozciągała się strefa śmierci, czyli zagrabiony pas ziemi, na który wstęp był absolutnie wzbroniony. Jeżeli więzień naruszył ten zakaz strażnik mógł go zastrzelić bez żadnego ostrzeżenia. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Wyprawa Dead Road - Martwa Droga 2013 na Syberii

26. ROSJA, Syberia. Wypływając kutrem z tajgi spotkaliśmy po drodze myśliwego przygotowującego się na zimowe polowanie. Zainteresowany zapytał co nas przygnało w takie odległe tereny. Gdy mu wyjaśniliśmy, że chcemy zrobić film o Martwej Drodze wzruszony odpowiedział: „Wszyscy o nas już dawno zapomnieli, a wy pamiętacie. Dziękuję”. (Fot. Tomasz Grzywaczewski)

Tomasz Grzywaczewski

Podróżnik i reporter. W 2010 r. zainspirowany książką Długi marsz i historią Witolda Glińskiego współorganizował Long Walk Plus Expedition. Autor książek Przez Dziki Wschód, Długi marsz do wolności i Życie i śmierć na Drodze Umarłych, współautor filmu Długi marsz 70 lat później. Hobbistycznie zajmuje się prawem międzynarodowym publicznym i stosunkami międzynarodowymi jako doktorant na Uniwersytecie Łódzkim.

Komentarze: 7

zadymma2 28 października 2013 o 20:24

Świetny pomysł, super wyprawa, no i Rosja !! Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej kolei. Czekam na film.

Odpowiedz

Oli 29 października 2013 o 0:01

Fajne zdjęcia , ciekawy pomysł na wyprawę , jednym slłowem Super

Odpowiedz

Waszut-Wójcik 28 listopada 2013 o 16:06

Jestem za stara na wyprawę, ale książkę kupię jak tylko pokaże się w księgarni.Już dziś chciałabym obejrzeć ten film. Prawie zazdroszczę takich wypraw. Dziękuję, że za Waszym pośrednictwem mogę znów coś nowego dowiedzieć się o Syberii.

Odpowiedz

Pawel 17 grudnia 2013 o 10:51

Mistrzostwo Świata

Odpowiedz

Danuta 23 czerwca 2016 o 7:07

kocham Syberię, dużo o niej czytam, panie Tomaszu- Pana książka jest dla mnie super

Odpowiedz

Lukasz 31 lipca 2016 o 8:18

To co zrobiliście jes naprawde super za niedługo wszyscy zapomna o łagrach ze tam pracowali ludzie i to Polacy w takich warunkach wiem jak tam bylo bo moj Tata z rodzina byl wywieziony do łagrow i ciagle mi opowiada co tam przeżyli!No i chetnie bym poszedl na taka wyprawe ze wzgledu na Tatę

Odpowiedz

Bogusia 29 kwietnia 2020 o 21:25

Świetna książka! Niesamowici z Was ludzie.Dziękuję za wszystkie informacje.

Odpowiedz