Magda i Marcin Musiałowie wybrali się w podróż poślubną do Maroka. O swoich przygodach opowiedzą w Cafe Szafe.

Sami swoja podróż określają jako dość nietypową.

– Startując, znaliśmy jedynie daty i miejsca wylotu i powrotu. Pozwoliliśmy biegowi zdarzeń napisać scenariusz tej wyprawy, sami stając się zaskakiwanymi raz po raz aktorami na przestrzennej scenie – mówią.

Podczas miesiąca spędzonego w Maroku młode małżeństwo pokonało blisko 4000 kilometrów. Po Saharze jechali w karawanie wielbłądów, wdrapali się na Jabal Toubkal – najwyższy szczyt Afryki Północnej, spali na dachach marokańskich kasb, pod gołym niebem Sahary i w niewygodnym autobusie.

Nauczyli się też robić berberską whisky, grać na bouzaku i wiązać turban kilkoma sposobami, a także zostali właścicielami białego dromadera, który czeka na nich na przy wydmach M’hamidu.

– Podczas spotkania pokazowi zdjęć towarzyszy berberska muzyka oraz
marokańskie rekwizyty. Przeprowadzamy ekspresowy kurs wiązania turbana, mini koncert gry na bouzaku, można powąchać marokańskich przypraw i zanurzyć dłoń w piasku Sahary – zapowiadają.

Zapraszamy w środę, 22 czerwca, o godz. 19

Cafe Szafe
ul. Felicjanek 10, Kraków

Wstęp wolny!

Redakcja

Redakcja

O załodze peronu czwartego przeczytacie tutaj. Zapraszamy do współpracy.

Komentarze: Bądź pierwsza/y