Wat Pa Non Sawan to kompleks świątynny znajdujący się w sercu Isaanu w Tajlandii, około trzydziestu kilometrów od Roi Et. W okolicy nie ma niczego poza polami ryżowymi i ciężko tu trafić bez GPS-u. Wizyta wynagradza jednak trudy. Wat Pa Non Sawan bowiem uderza swoim rozmachem, monumetalizmem i kiczem. Europejski turysta będzie miał pewnie trudność w stwierdzeniu czy znalazł się w miejscu sakralnym, lunaparku czy może w ogóle wylądował na innej planecie.

Dokumentacja świątyni była częścią projektu naukowego, który realizowałem wraz z przyjacielem i znawcą Tajlandii, Patrykiem Tomalą.

Świątynia Wat Pa Non Sawan w Tajlandii

1. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Już na wejściu witające nas dwa wielkie smoki chińskie wskazując na ekumeniczny charakter tego miejsca, gdzie spotykają się wszyscy bogowie. Jest tu m.in. Budda, Maitreja, Awalokiteśwara, hinduistyczne i taoistyczne bóstwa takie, jak Jadeitowy Cesarz. (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, Wat Pa Non Sawan, religia, zdjęcia, photo

2. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Park wypełniają posągi nie tylko bogów, ale i postaci z Ramakien, lokalnych baśni, jak i tych pochodzących jedynie z wyobraźni artystów. (Fot. Roman Husarski)

Świątynia Wat Pa Non Sawan w Tajlandii. Kiczowate bóstwa - galeria zdjęć

3. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Wat Pa Non Sawan można wpisać w fenomen buddyjskich parków sakralnych, który początków doszukuje się w twórczości Bunleua Sulilata. Isaański artysta pierwszy ogród rzeźb rozpoczął budować w 1958 roku na obrzeżach Vientiane. Po przejęciu władzy przez komunistów w Laosie, Bunleua przeniósł się do Nong Khia, do Tajlandii, gdzie wzniósł równie wielki park co po drugiej stronie Mekongu. Jednak większość tego typu obiektów jednak to efekt ostatnich trzydziestu lat. Ich rozkwit wiąże się z rozwojem gospodarczym Azji Południowo-Wschodniej. (Fot. Roman Husarski)

Świątynia Wat Pa Non Sawan w Tajlandii, zdjęcia z podróży

4. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Turysta pochodzący z zachodniego kręgu kulturowego zazwyczaj przyzwyczajony jest do jasnego rozdziału sacrum i profanum. Tymczasem w Wat Pa Non Sawan Park funkcja rozrywkowa łączy się z sakralną. Niektórzy Tajowie odwiedzają park by pomodlić się w świątyni. Inni po to tylko by zjeść piknik w cieniu wielkich rzeźb lub porobić efektowne zdjęcia. Są też tacy, którzy robią wszystko po trochu. (Fot. Roman Husarski)

TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan, zdjęcia, podróże, foto

5. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Parki sakralne są wręcz dosłownie traktowane przez Tajów jako odpowiednik wesołego miasteczka. Być może dlatego tak wiele z nich znajduje się w Isaanie, najbiedniejszym regionie Tajlandii. Rodzice chętnie zabierają do nich dzieci. Równie często wybierano są przez pary jako miejsce schadzek. Nie bez powodu jedną z najważniejszych wartości w tajskiej kulturze jest sanuk, czyli zabawa. (Fot. Roman Husarski)

4. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Foto. Roman Husarski

6. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Dla tych zaznajomionych z myślą buddyjską zaskoczeniem może być idea buddyjskich parków, w których nie chodzi o deprywację sensoryczną, ale o przeładowania bodźcami. Takie warunki mają pomóc odwiedzającym uwolnić się od bieżących problemów. (Fot. Roman Husarski)

Zdjęcia z Tajlandii, Wat Pa Non Sawan, podróż

7. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Był Indianin, jest i murzyn. Reprezentacje przedstawicieli różnych kultur maja iście jarmarczny charakter, choć w zamierzeniu twórców miały podkreślać uniwersalizm miejsca. (Fot. Roman Husarski)>

Tajlandia, zdjęcia ze świątyni Wat Pa Non Sawan

8. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Niemałą część całości, lecz starannie wyodrębnioną, zajmuje wizualizacja buddyjskiego piekła. (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, buddyzm, zdjęcia ze świątyni Wat Pa Non Sawan

9. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Piekielny park to swoisty dom strachów, choć inspiracje jego twórcy czerpali wprost z buddyjskiej tradycji. Sam Budda według kanonu palijskiego wielokrotnie wspominał o piekle. Narok miało też wyjątkowe znaczenie w historii tajskiego buddyzmu. Jeden z najstarszych tekstów zachowanych z czasów Sukhotai, traktat Traibumikhata głosił właśnie o nim. (Fot. Roman Husarski)

Kary w buddyźmie, zdjęcia ze świątyni Wat Pa Non Sawan w Tajlandii

10. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Buddyzm uczy, że każdy czyn ma swoje konsekwencje. Kary za różne przewinienia są bardzo precyzyjne. Inne przeznaczono złodziejom, inne alkoholikom, co innego pisane jest bluźniercom. Jeszcze inna kara spotka tych, co kradli ryżowe ciasteczka. Twórcy parku nie oszczędzili nam szczegółów katuszy. (Fot. Roman Husarski)

Wat Pa Non Sawan w Tajlandii, kara za dokonanie aborcji w buddyźmie

11. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Te wyrafinowane tortury to kara za dokonanie aborcji. (Fot. Roman Husarski)

Kary w buddyzmie, narkotyki, Tajlandia, zdjęcia

12. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Ci co żyli nieuważnie lub brali narkotyki ryzykują odrodzenie jako niepełnosprawni. Na pocieszenie można dodać, że piekło w tradycji buddyjskiej nie istnieje wiecznie. (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, zdjęcia z podróży, świątynia Wat Pa Non Sawan

13. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Po wizycie w piekielnym parku mało co dziwi. Nawet wielkie rzeźby morskich potworów. (Fot. Roman Husarski)

Wat Pa Non Sawan, sakralny park w Tajlandii, zdjęcia, foto

14. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Przedstawienia tego typu znajdujące się opodal chińskich bożków wskazują, że mamy do czynienia z estetyką bliską karnawałowi. Nie chodzi tu o głębię symboliczną, a o spektakl atrakcji. Próżno szukać tu wielkich narracji. Liczy się bezpośredniość i zaskoczenie. (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, park sakralny Wat Pa Non Sawan, zdjęcia z podróży

15. TAJLANDIA. W parku zobaczymy wiele przedstawień bóstw, bodhisattwów, królów i mnichów, ale nie dajcie się zwieść! W dużej mierze fenomen buddyjskich parków sakralnych jest w swej naturze eskapistyczny. (Fot. Roman Husarski)

Wat Pa Non Sawan, Tajlandia, park sakralny, buddyzm

16. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Czujesz potrzebę śmiechu? Nie krępuj się! Tajowie nie mają z tym problemów. Te miejsca zostały stworzone by oczarować gości. (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, Wat Pa Non Sawan, świątynia, foto, mnich

17. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. W samym środku kolorowej pagody siedział na tronie mnich, któremu jednak nie zdecydowaliśmy się zrobić zdjęcie. To opat świątyni, którego wizje posłużyły do stworzenia tego miejsca. Za udzielenie datku obdarza błogosławieństwem. (Fot. Roman Husarski)

Par sakralny Wat Pa Non Sawan, Tajlandia, demony i smoki

18. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Wejście do środka stupy wiedzie przez usta boga małpy Hanumana. Kolejne wejścia prowadzą przez usta demonów. Kolejne przez usta smoków. (Fot. Roman Husarski)

TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan, zdjęcia z podróży

19. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Namiot w jednej z komnat stupy-labiryntu wskazuje, że mnich-wizjoner w niej mieszka. (Fot. Roman Husarski)

Park Wat Pa Non Sawan, posągi dinozaurów, Tajlandia

20. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Wielkie i spektakularne posągi dinozaurów? Właściwie czemu nie? (Fot. Roman Husarski)

Tajlandia, park świątynia Wat Pa Non Sawan, krokodyl w światyni

21. TAJLANDIA. Wat Pa Non Sawan. Na obrzeżach świątyni znaleźliśmy jeszcze posąg krokodyla giganta. (Fot. Roman Husarski)

Roman Husarski

Roman Husarski

Bob Marley kiedyś powiedział „My home is in my head, my home is always were I Am” i tego się trzymam. Zapraszam na mojego bloga.

Komentarze: Bądź pierwsza/y