Pospadaliśmy dzisiaj rano z krzeseł. Z wrażenia i z dumy. I z radości, i ze śmiechu trochę. Ambasador Szymon to sprawił, a w zasadzie jego wczorajszy wpis o smutnym tytule wali się świat jak dobrze że nie mój.

Nie chodzi nam oczywiście o cytat numer jeden: chciałbym zrobić coś ze swoim życiem, ale nie mam jaj, choć jego autorowi oczywiście współczujemy i życzymy odnalezienia tej właściwej drogi, która przyniesie spokój dla ducha i ciała.

Bardziej rozbawiła nas piątka: jesteśmy nowym serwisem o podróżach, chcemy mieć więcej czytelników niż peron, może jesteś zainteresowany współpracą? w zamian wrzucimy twój tekst na naszą stronę.

Nowy portal pozdrawiamy i życzymy wielu sukcesów! I dużo pieniędzy!

PS. A da się mieć jeszcze więcej czytelników? :)

PPS. Szymon, ładnie Cię prosimy, napisz coś dla nas.

 

 

Redakcja

O załodze peronu czwartego przeczytacie tutaj. Zapraszamy do współpracy.