Chcesz na własnej skórze przekonać się czym jest B.A.S.E? Nic prostszego. Każdego roku pod koniec czerwca w norweskiej miejscowości Voss trwa tydzień sportów ekstremalnych, ściągający miłośników wysokiego poziomu adrenaliny z całego świata.

W Voss w tym tygodniu są wszyscy – od wielbicieli spływów rwącymi rzekami, wspinaczki, poprzez rowerowy downhill, paralotniarstwo, aż po dostarczające chyba najwięcej emocji skoki spadochronowe.

1.NORWEGIA, okolice Voss. Wiekszość konkurencji i zawodów dostępna jest dla wszystkich. Jedynie base jumping wymaga niebanalnego doświadczenia (Fot. Tomek Biskup)

1. NORWEGIA, okolice Voss. Wiekszość konkurencji i zawodów dostępna jest dla wszystkich. Jedynie base jumping wymaga niebanalnego doświadczenia (Fot. Tomek Biskup)

2. NORWEGIA, okolice Voss. Aby być dopuszczonym do skoku z 350-metrowego klifu Nebbet trzeba mieć na koncie co najmniej 20 takich wyczynów. (Fot. Tomek Biskup)

2. NORWEGIA, okolice Voss. Aby być dopuszczonym do skoku z 350-metrowego klifu Nebbet trzeba mieć na koncie co najmniej 20 takich wyczynów. (Fot. Tomek Biskup)

3. NORWEGIA, okolice Voss. Aby lot był jeszcze dłuższy skoczkowie zakładaja czesto specjalny strój (windsuit) dzięki czemu mogą szybować dużo dalej. (Fot. Tomek Biskup)

3. NORWEGIA, okolice Voss. Aby lot był jeszcze dłuższy skoczkowie zakładają często specjalny strój (windsuit) dzięki czemu mogą szybować dużo dalej. (Fot. Tomek Biskup)

4.NORWEGIA, okolice Voss. Dodatkowo, aby tłum gapiów obserwujący śmiałka mógł łatwiej namierzyć obiekt, skoczkowie stosują specjalne efekty dymne. (Fot. Tomek Biskup)

4. NORWEGIA, okolice Voss. Dodatkowo, aby tłum gapiów obserwujący śmiałka mógł łatwiej namierzyć obiekt, skoczkowie stosują specjalne efekty dymne. (Fot. Tomek Biskup)

5. NORWEGIA, okolice Voss. Kamera to także nieodłączny gadżet skoczka. (fot. Tomek Biskup)

5. NORWEGIA, okolice Voss. Kamera to także nieodłączny gadżet skoczka. (Fot. Tomek Biskup)

6. NORWEGIA, okolice Voss. Dobrze wcześniej spojrzeć gdzie nas wiatr poniesie. Kolejny śmiałek przymierzający się do skoku. (Fot. Tomek Biskup)

6. NORWEGIA, okolice Voss. Dobrze wcześniej spojrzeć gdzie nas wiatr poniesie. Kolejny śmiałek przymierzający się do skoku. (Fot. Tomek Biskup)

7. NORWEGIA, okolice Voss. Widok lecących z impetem w dół ryzykantów robi wrażenie nawet gdy ogląda się to nie pierwszy raz. (Fot. Tomek Biskup)

7. NORWEGIA, okolice Voss. Widok lecących z impetem w dół ryzykantów robi wrażenie nawet gdy ogląda się to nie pierwszy raz. (Fot. Tomek Biskup)

8. NORWEGIA, okolice Voss. Z dolnej perspektywy lecący dosłownie poziomo skoczek także prezentuje się nieprzeciętnie (Fot. Tomek Biskup)

8. NORWEGIA, okolice Voss. Z dolnej perspektywy lecący dosłownie poziomo skoczek także prezentuje się nieprzeciętnie (Fot. Tomek Biskup)

9. NORWEGIA, okolice Voss.To nie złudzenie. Ta skała naprawde jest tak blisko... (Fot. Tomek Biskup)

9. NORWEGIA, okolice Voss.To nie złudzenie. Ta skała naprawde jest tak blisko… (Fot. Tomek Biskup)

10. NORWEGIA, okolice Voss. Base jumper tuż przed lądowaniem. (Fot. Tomek Biskup)

10. NORWEGIA, okolice Voss. Base jumper tuż przed lądowaniem. (Fot. Tomek Biskup)

11. NORWEGIA, okolice Voss. Podczas imprezy nie zabrakło także najlepszych na świecie miłośników lotniarstwa (Fot. Tomek Biskup)

11. NORWEGIA, okolice Voss. Podczas imprezy nie zabrakło także najlepszych na świecie miłośników lotniarstwa (Fot. Tomek Biskup)

12. NORWEGIA, okolice Voss. Jednym z bardziej istotnych szczegółów podczas skoków jest miejsce do lądowania, które nie wszedzie jest tak doskonałe jak pod urwiskiem Nebbet. (Fot. Tomek Biskup)

12. NORWEGIA, okolice Voss. Jednym z bardziej istotnych szczegółów podczas skoków jest miejsce do lądowania, które nie wszedzie jest tak doskonałe jak pod urwiskiem Nebbet. (Fot. Tomek Biskup)

13. NORWEGIA, okolice Voss. A to takie troche mniejsze hardkory. Na glajtach też można, tylko lot trochę dłuższy i spokojniejszy. (Fot. Tomek Biskup)

13. NORWEGIA, okolice Voss. A to takie troche mniejsze hardkory. Na glajtach też można, tylko lot trochę dłuższy i spokojniejszy. (Fot. Tomek Biskup)

14. NORWEGIA, okolice Voss. Na dojście o własnych siłach na górę Nebbet decydują sie nieliczni. Zamiast kilkugodzinnego marszu po piargach i kamieniach skoczkowie mają tego dnia do dyspozycji helikopter. (Fot. Tomek Biskup)

14. NORWEGIA, okolice Voss. Na dojście o własnych siłach na górę Nebbet decydują sie nieliczni. Zamiast kilkugodzinnego marszu po piargach i kamieniach skoczkowie mają tego dnia do dyspozycji helikopter. (Fot. Tomek Biskup)

15. NORWEGIA, na lodowcu Folgefonn. Ci co naoglądali się wyczynów szalenców też mogą próbować swoich sił. Nawet jeśli nie posiadają spadochronu. (Fot. Tomek Biskup)

15. NORWEGIA, na lodowcu Folgefonn. Ci co naoglądali się wyczynów szalenców też mogą próbować swoich sił. Nawet jeśli nie posiadają spadochronu. (Fot. Tomek Biskup)

16. NORWEGIA, góra Kjerag. Chociaż miasteczko Voss jest znane jako centrum przygody, to jednak światową mekką basejumperów jest inny norweski klif. Kjerag to góra, którą wypada zaliczyć chcąc poważnie traktowac tę zabawę. (Fot. Tomek Biskup)

16. NORWEGIA, góra Kjerag. Chociaż miasteczko Voss jest znane jako centrum przygody, to jednak światową mekką basejumperów jest inny norweski klif. Kjerag to góra, którą wypada zaliczyć chcąc poważnie traktowac tę zabawę. (Fot. Tomek Biskup)

17. NORWEGIA, Pulpit Rock. Legendarne ponad sześćsetmetrowe urwisko Preiteskolen to także marzenie niejednego skoczka. Czasy legalnych skoków z tego klifu już jednak minęły. Ale dla chcącego... (Fot. Tomek Biskup)

17. NORWEGIA, Pulpit Rock. Legendarne ponad sześćsetmetrowe urwisko Preiteskolen to także marzenie niejednego skoczka. Czasy legalnych skoków z tego klifu już jednak minęły. Ale dla chcącego… (Fot. Tomek Biskup)

18. NORWEGIA, okolice Voss. Gdyby ktoś z natłoku wrażen zapomniał do jakigo kraju ściągnęło za jednym zamachem tylu ekstremalnych marzycieli, wystarczy znów spojrzeć w górę. (Fot. Tomek Biskup)

18. NORWEGIA, okolice Voss. Gdyby ktoś z natłoku wrażen zapomniał do jakigo kraju ściągnęło za jednym zamachem tylu ekstremalnych marzycieli, wystarczy znów spojrzeć w górę. (Fot. Tomek Biskup)

Tomek Biskup

Chory na przygodę i czerpie energie z ruchu. Lubi jaskinie, nurkowanie, motocykle, snowboard… czyli wszelako pojęty outdoor. Próbuje blogować na Jazda ku wolności.

Komentarze: 3

Kuba Fedorowicz 13 czerwca 2011 o 16:44

wszystko fajnie, ale zastanawia mnie jedno… o co chodzi w podpisie zdjęcia numer 2 – „Aby być dopuszczonym do skoku z 350-metrowego klifu Nebbet trzeba mieć na koncie co najmniej 20 takich wyczynów.” Licza się rozumiem nieudane próby samobójcze? Czy też chodzi o to, żeby skakać w innych miejscach, które też mają po 350 metrów (i też nikt tam do skoków nie dopuszcza nikogo, kto nie ma 20 takich wyskoków)? Proszę o sprostowanie :]

Odpowiedz

tomek 13 czerwca 2011 o 18:24

jeśli ktoś ma ochotę sobie poskakać może próbować zawsze, jednak owego dnia organizatorzy zapewniają helikopter, podrzucający całkowicie za darmo na miejsce tylko tych którzy udokumentują właśnie owe 20 skoków, czyli laicy raczej się nie załapią :) miejsce nie ma znaczenia, ważne aby był to typowy skok z obiektu mającego kontakt z ziemią, czyli skalisty klif, most, budynek…  wysokość jest sprawą jakby drugorzędną, chociaż w tym przypadku im mniejsza tym szacunek środowiska większy…

Odpowiedz

Dominik75 19 czerwca 2011 o 15:46

Witaj Tomek kupa lat co tam u Ciebie przesyłam Ci linka z Norwegi z Preiteskolen http://dominik175.wrzuta.pl/film/9MuncJkF6cO/skandinavia napisz co tam u Ciebie
gdzie jestes teraz ? mój e-mail dominik75@vp.pl pozdrawiam

Odpowiedz