Pot, nierzadko łzy, fizyczne wyczerpanie, ale i też świadomość tego, że warto, że należy i że nigdzie indziej teoretycznie nie będzie lepiej. Walki muay thai, czyli tajskiego boksu od lat przyciągały i przyciągać będą prawdziwych fighterów i zwolenników emocji.

Muai Thai - trening

1. TAJLANDIA, Koh Phangan. Trening technik Pam. (Fot. Marcin Gabruk)

Energia, prędkość, poezja ruchów i przede wszystkim to, że ma boleć – to od zawsze pociąga prawdziwych i twardych facetów. I przywiodło do ringu również mnie – choć od drugiej strony. Fotograficznej. Chciałem przez wizjer aparatu podejrzeć te mordercze treningi i przygotowania, ale też i zobaczyć takie zwyczajne życie szkoły tajskiego boksu.

Tajski boks - zdjęcia

2. TAJLANDIA, Koh Phangan. Po rozgrzewce czas na naukę i doskonalenie uderzeń. (Fot. Marcin Gabruk)

Trening muay thai

3. TAJLANDIA, Koh Phangan. Trening muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Na treningu muay thai w Tajlandii

4. TAJLANDIA, Koh Phangan.Trening muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Sama szkoła nie jest duża – ogranicza się do wielkiej maty treningowej, ringu oraz porozwieszanych dookoła przyrządów do ćwiczeń. Jeśli ktoś oczekuje profesjonalnych urządzeń rodem z europejskich siłowni, to srogo się zawiedzie. Ćwiczy się na pozawieszanych na łańcuchach oponach, podnosi hantle i sztangi stworzone z metalowej rurki i zalanych betonem połówek butelek lub wiader. Czysta moc chciałoby się powiedzieć.

Nie ma tam lekko. Duża masa, wyćwiczone mięśnie niestety nie wystarczają by efektywnie trenować muay thai. Gibkość, zwinność, szybkość i siła to fundament do tego by z powodzeniem ćwiczyć i rozwijać swoje umiejętności. Tajski boks jest sportem tzw. full-contact – ciosy są zadawane z pełną siłą za pomocą wszystkich technik bokserskich, uderzeń łokci, kolan oraz kopnięć. Czasem też nazywa się to tańcem ośmiu wojowników z uwagi na wykorzystywanie dwóch pięści, dwóch łokci, kolan i stóp.

Pojedynek różni się nieco od innych sportów walki gdyż muay thai wymaga ciągłego kontaktu, czasem wręcz starcia w tzw. stylu pam (ciało w ciało) polegającym na odpowiednim uchwycie przeciwnika i zadawaniu ciosów łokciami i kolanami. Jedną z cech jaka odróżnia muay thai od innych sportów walki są szerokie uderzenia łokciami czy też kolanami oraz tzw. niskie kopnięcia okrężne. Skutecznie i mocno wymierzone najczęściej oznaczają nokaut.

Trening muay thai - fotoreportaż

5. TAJLANDIA, Koh Phangan. Różnica wagi i wzrostu nie miała żadnego znaczenia. (Fot. Marcin Gabruk)

Foto - muay thai - boks tajlandzki

6. TAJLANDIA, Koh Phangan. Trenerzy zawsze pomocni, niezależnie od poziomu zaawansowania ucznia. (Fot. Marcin Gabruk)

Szkoła muay thai w Tajlandii - zdjęcia

7. TAJLANDIA, Koh Phangan. Istotny jest każdy detal. (Fot. Marcin Gabruk)

Dzień treningowy składa się z dwóch sesji: porannej (od ósmej do jedenastej) i popołudniowej (od szesnastej do dziewiętnastej) i na pewno nie jest to coś dla osób wielbiących hamburgery i słodkie nicnierobienie.

Poranny trening rozpoczyna dziesięciokilometrowy bieg po dżungli lub plaży, potem jest piętnaście minut na skakance, rozgrzewka i rozciąganie. Następnie intensywny trening na workach, gruszkach, oponach, ćwiczenia z trenerem i na koniec sparingi. W ramach odpoczynku po skakance z reguły proponuje się kilkadziesiąt pompek.

Dla Tajów takie treningi nie są żadnym problemem, dla zaprawionych „zagraniczniaków” pewnie też, ale kilka osób widziałem poważnie wymiękających jeszcze przed zasadniczymi ćwiczeniami i sparingami. Temperatura zdecydowanie powyżej trzydziestu pięciu stopni też nie pomagała. Ja byłem zmęczony – a robiłem im tylko zdjęcia.

Trenerów na macie jest kilkunastu, więc nawet jeśli ktoś przychodzi po raz pierwszy, to otrzymuje pełne wsparcie i ma tzw. indywidualny tok zajęć, zarówno na maci,e jak i podczas ćwiczeń już w ringu. Bardzo dobre jest też to, że wśród trenerów jest kilka osób dość poważnie utytułowanych (klasa trenera = ilość wygranych walk). Nie ograniczają się oni tylko do pracy z najlepszymi – z pełnym zaangażowaniem ćwiczą z początkującymi powoli i żmudnie tłumacząc jak skakać na skakance czy prawidłowo wykonywać pierwsze kopnięcia. Super sprawa. Poranne i popołudniowe sesje treningowe są obowiązkowe, ale w tzw. przerwie również można pojawić się i chwilę potrenować – w zależności od wykupionej opcji (możliwe są opcje tzw. dzienne, treningi tygodniowe czy nawet miesięczne).

Szkoła muay thai

8. TAJLANDIA, Koh Phangan. W szkole muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Boks tajski - rękawice bokserskie muay thai

9. TAJLANDIA, Koh Phangan. Szkoła muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Trening boksu tajskiego - foto

10. TAJLANDIA, Koh Phangan. Doskonalenie technik sam na sam z trenerem. (Fot. Marcin Gabruk)

W trakcie przerwy na macie nie dzieje się praktycznie nic – no może poza tymi, którzy indywidualnie trenują (rzadko i to pojedyncze osoby) – totalny relaks, jedzenie, oglądanie TV i wspólne granie na smartfonach. Czasem ktoś rozkręci motor by coś usprawnić, ogarnie koguty w klatkach czy nakarmi kolorowe ptaszki – pełen relaks, dużo śmiechu i pełnego odpoczynku. Może niekoniecznie odpoczynku w naszym zachodnim mniemaniu, choćby ze względu na notorycznie rozkręcony na cały regulator telewizor z tajskimi przebojami muzyki popularnej.

Popołudniowe treningi rozpoczynają się przed szesnastą – jest wtedy czas na wspólne rozmowy, żarty, przygotowanie się. Sesja z dość krótką, ale intensywną rozgrzewką i rozciąganiem oraz sporą ilością sparingów. A i nawet zdarzają się takie klasyczne pokazówki dwóch trenerów. Wtedy już nikt nie ćwiczy tylko wszyscy podziwiają ten krótki sparing. Moc, siła, energia i szybkość, to trzeba zdecydowanie zobaczyć na żywo, bo opisać się po prostu nie da.

W szkole muay thai

11. TAJLANDIA, Koh Phangan. Przerwa to czas na relaks i posiłek. (Fot. Marcin Gabruk)

Szkoła muay thai - przerwa w treningu

12. TAJLANDIA, Koh Phangan. Przerwa w treningu muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Trening muay thai w Tajllandii

13. TAJLANDIA, Koh Phangan. Przerwa w treningu muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Trenowanie tajskiego boksu w Tajlandii jest tanie (zdecydowanie tańsze niż w Polsce). Dwie sesje to koszt około pięćdziesięciu pięciu złotych, tydzień treningu nieco ponad trzysta, a miesiąc to wydatek tysiąca złotych z kawałeczkiem. Dla porównania godzinna sesja indywidualna w Polsce to wydatek ok. stu złotych.

Kwestie takie jak klimat, miejsce, możliwość pracy z zawodnikami są już zasadniczo niewycenialne. Oglądałem treningi pełen podziwu i gdyby nie to, że w tym momencie trening skakankowy dla mnie skończyłby się chyba zawałem, to na sto procent bym się zdecydował. Ale to jedynie oznacza, że wypada potrenować swą sprawność i powrócić tam za rok. Zresztą szef szkoły zaproponował mi, że w zamian za zdjęcia z chęcią mi obije mordę (znaczy się potrenuje) – grzecznie odmówiłem i zamieniłem obicie na umieszczenie zdjęć na nowej stronie szkoły…

Reasumując, naprawdę warto skorzystać z możliwości jaką są treningi pod okiem profesjonalistów w miejscu, w którym tajski boks się narodził. Efekty uboczne – wysportowane i umięśnione ciało – czy to aż tak źle?

Zachodni turysta w tajskiej szkole muay thai

14. TAJLANDIA, Koh Phangan. Artur, fotograf z Rosji, w samotności trenuje. (Fot. Marcin Gabruk)

Tajski boks

15. TAJLANDIA, Koh Phangan. W szkole muay thai. (Fot. Marcin Gabruk)

Trening tajskiego boksu

16. TAJLANDIA, Koh Phangan. Nawet podczas rozmowy można się rozciągać. (Fot. Marcin Gabruk)

Mistrz muay thai

17. TAJLANDIA, Koh Phangan. Właściciel szkoły i wielokrotny mistrz Tajlandii jest również uzdolnionym muzykiem. (Fot. Marcin Gabruk)

Sesja treningowa w szkole muay thai w Tajlandii

18. TAJLANDIA, Koh Phangan. Południowa indywidualna sesja z trenerem. (Fot. Marcin Gabruk)

Na treningu muay thai

19. TAJLANDIA, Koh Phangan. Indywidualna sesja z trenerem. (Fot. Marcin Gabruk)

Tajski boks najlepiej trenować w Tajlandii

20. TAJLANDIA, Koh Phangan. Szczery uśmiech to podstawa. (Fot. Marcin Gabruk)

Odpoczynek na treningu

21. TAJLANDIA, Koh Phangan. Odpoczynek przed popołudniowymi sparingami. (Fot. Marcin Gabruk)

 

Marcin Gabruk

Fotograf czasem podróżujący po świecie w poszukiwaniu fotograficznych inspiracji. Czasem coś napisze. Ma bloga: http://sitondeck.pl/.

Komentarze: Bądź pierwsza/y