Święto Herbaty z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem (Fot. Mieszko Stanisławski)

Święto Herbaty z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem. (Fot. Mieszko Stanisławski)

10 i 11 czerwca Cieszyn po raz trzeci zamieni się w herbacianą stolicę Polski. A właściwie Polski, Czech i Słowacji, bo z racji dogodnej lokalizacji festiwal Święto Herbaty przyciąga nie tylko uczestników z naszego kraju.

W programie festiwalu znajdą się cieszące się popularnością podczas ubiegłorocznych edycji koncerty na shakuhachi (japońskim flecie prostym), gotowanie z herbatą, wykłady podróżników, degustacje herbat. Ale to tylko niektóre atrakcje, jakie czekają na uczestników.

O Święcie Herbaty w Cieszynie rozmawiamy z jego organizatorem Romanem Kropem z Instytutu Herbaty.

– Czym tak naprawdę jest Święto Herbaty?

– Święto herbaty pierwotnie nie było niczym podobnym do festiwalu. Na początku chodziło tylko o spotkanie przy herbacie. Jednak kiedy spotykają się ludzie, dla których herbata ma szczególne znaczenie, zaczyna się dziać. Co? Mozaika wszystkiego, co robią miłośnicy herbaty, kiedy herbaty nie piją, gdy ją piją i gdy myślą o jej wypiciu.

Na festiwalu nie zabraknie oryginalnych smaków herbat (Fot. Mieszko Stanisławski)

Na festiwalu nie zabraknie oryginalnych smaków, nie tylko zwykłych herbat. (Fot. Mieszko Stanisławski)

– Zdaje się, że zarówno miejsce jak i data festiwalu nie zostały wybrane przypadkowo. To prawda?

– Wybraliśmy taki termin, bo będą już świeże zbiory herbaty z wszystkich krajów i będą bardzo wyjątkowe. A Cieszyn, ponieważ ma doskonałe położenie, żeby mogli przyjechać herbaciarze z Polski, Słowacji i Czech.

– Jakie punkty programu zasługują na szczególną uwagę?

– Szczególnie polecam chwile pomiędzy poszczególnymi punktami programu. Będzie dużo wrażeń, jednak uważam, że największym atutem Święta Herbaty nie jest program, ale ludzie, którzy na niego przyjeżdżają.

Polecam zatrzymać się na chwilę pomiędzy wykładem, degustacją, warsztatami, koncertem… i pooddychać atmosferą festiwalu, na którym nie ma kubków po piwie, stoisk z parówkami i dzikiego tłumu. Są za to smaki herbaty, kuchnia i muzyka świata. I ludzie, którzy odkryli inny świat.

– Do kogo adresowany jest Festiwal Herbaty?

– Święto Herbaty jest dla wszystkich, którzy nie boją się poznać czegoś nowego. Dla wszystkich, którzy lubią wsłuchiwać się w dźwięki świata, odkrywać nowe smaki i aromaty.

Święto Herbaty to także okazja do spotkania podróżników z różnych zakątków świata (Fot. Łukasz Waliczek)

Święto Herbaty to także okazja do spotkania podróżników z różnych zakątków świata (Fot. Łukasz Waliczek)

– Jakiej frekwencji spodziewają się Państwo w tym roku?

– W zeszłym roku odwiedziło nas około tysiąca osób, w tym roku będzie coś pomiędzy 100 a 1500. (śmiech)

– I jeszcze na koniec chcielibyśmy zapytać, jakie miejsce Pana zdaniem zajmuje herbata w europejskiej kulturze?

– Jest to miejsce szczególne. Herbata w naszej kulturze jest symbolem spotkania, gościnności, ciepła domu rodzinnego, tradycji i innowacji. W pewnym sensie sztuka parzenia herbaty wychowuje, uczy szacunku, cierpliwości i miłości do natury. Znajdujemy w niej schronienie przed zgiełkiem tego świata.

* * * * *

Festiwal Święto Herbaty odbędzie się 10 i 11 czerwca na zamku w Cieszynie. Szczegółowy program dostępny jest na stronie organizatora – Instytutu Herbaty.

Emilia Wojciechowska

Godzinami mogłaby siedzieć w kinie, całymi dniami jeździć na rowerze, wieczorami słuchać muzyki, nocami snuć plany, a w nieskończonej jednostce czasu – podróżować.

Komentarze: (1)

Samia 10 czerwca 2011 o 10:23

o! fot. Mieszko Stanisławski! Właśnie próbuję go „zmusić” do zrobienia galerii na peron :P

Odpowiedz