Centra indyjskich miast to prawdziwe ludzkie mrowiska. Każdy coś dźwiga, pcha, ciągnie lub przewozi. Niejednokrotnie zupełnie bezsensowne, nieprzydatne, stare, popsute i popękane rzeczy.

O tym, że handel kwitnie wszędzie – na chodnikach, za chodnikami, w małych wnękach budynków – nie trzeba wspominać. A jeśli już znajdzie się niezagospodarowana część przejścia, to trzeba z kolei omijać krowy lub śpiące, śnięte upałem psy.

Ciężarówki z towarem nie wjeżdżają tu, bo nawet jeśli jakimś cudem by wjechały, to wyjechać już nie dałyby rady. Więc wszystkie rzeczy taszczy się na własnych barkach, dowozi rikszami, albo jeśli firma jest bardziej zamożna, jakimiś małymi poobdzieranymi dostawczakami, wielkości nieco większej od malucha.

Indie, Agra. Młoda hinduska z dzieckiem. Fot. Sebastian Placzek

1. INDIE, Agra. Młoda mama z córką w pobliżu Taj Mahal. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, śmieci na ulicach Kanpus. Foto - Sebastian Placzek

2. INDIE, Kanpur. Wysypiska śmieci znajdują się często w centrach miast. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, Agra, Taj Mahal. Zdjęcia z podroży - Sebastian Placzek

3. INDIE, Agra. Mauzoleum Taj Mahal. Obiekt bywa nazywany świątynią miłości. (Fot. Sebastian Placzek)

Na ulicach indyjskich miast trafiasz na sceny, niczym ze średniowiecznej Europy. W samym środku tłumu, między nogami kroczących we wszystkie strony ludzi, na usyfionej ziemi siedzą często bezdomni. Wyciągają dłonie po kilka rupii, beznamiętnie spoglądają w dal. Zarośnięci, nieogoleni, w starych łachmanach. Wszystko co mają na sobie często jest już tak brudne, że właściwie zlewa się z tłem, w którym koczują. Nie robi to na wielu wrażenia, są po prostu mijani. To widok dość powszechny, smutnie jakby naturalny.

Wydaje mi się, że podobnie jak w Nepalu, tak i tu, o biedzie się nie zapomina. W obu tych krajach ubóstwo było, jest i będzie. Często jesteś jednak świadkiem scen, gdy biedni podchodzą z kubkiem do jakiegoś lokalu i dostają tam coś do jedzenia. Czy to resztki, czy specjalnie przygotowane dla nich posiłki.

Zdjęcia z Indii, sadhu z Waranasi - foto Sebastian Placzek

4. INDIE, Waranasi. Tradycja, wierzenia i dzień współczesny (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, kobiety z Waranasi. Foto - Sebastian Placzek

5. INDIE, Waranasi. Kobiety są najprawdziwszym skarbem Indii – to one wprowadzają barwność na ulice miast. (Fot. Sebastian Placzek)

Panorama Waranasi. Zdjęcia z podróży przez Indie. Fot. Sebastian Placzek

6. INDIE, Waranasi. Panorama miasta. (Fot. Sebastian Placzek)

To, że w Azji już od małego bardzo często się pracuje – nie jest żadnym zaskoczeniem. Niejednokrotnie zaczepia cię chłopak handlujący czymkolwiek, zagaduje wyuczoną na pamięć angielską regułką. Sam raczej nie wie o czym mówi, bo na jakiekolwiek wtrącenie – cytuje całą formułkę od nowa.

Inni z kolei, ci młodsi, którzy niczym się jeszcze nie trudnią, często podążają za obcymi krok za krokiem, rzucając co chwila utarte angielskie zwroty. Zaczynając od klasycznego how are you?, your name?, one photo sir?. A widząc, że nie daje to żadnego rezultatu, kończą, przechodząc do konkretu: money?

Indie, zycie codzienne w centrum Delhi. Zdjęcia - Sebastian Placzek

7. INDIE, Delhi. Centrum Delhi. (Fot. Sebastian Placzek)

Zdjęcia z Indii. Życie w Waranasi - foto Sebastian Placzek

8. INDIE, Waranasi. Kolory Indii. (Fot. Sebastian Placzek)

Rikszarze w Delhi. Zdjęcia z podróży do Indii. Foto - Sebastian Placzek

9. INDIE, Delhi. Indyjska codzienność. (Fot. Sebastian Placzek)

Panowie rikszarze to specyficzna część hinduskiego społeczeństwa. Permanentne, często zupełnie bezsensowne trąbienie w korkach ulicznych, wykłócanie się, kto ma rację, że ten tego zahaczył swoją rikszą, a ten tamtego, to codzienność. Większość na swoim wyposażeniu ma obwiązany wokół szyi stylowy szal. Nie, żeby zimno było, tylko do wycierania potu z twarzy i szyi.

Niemal co krok to ktoś podjeżdża, czy to tuk tukiem, czy rikszą – by służyć chętnie podwiezieniem. Nawet do celu, który jest już w zasięgu wzroku. Tyle że, w zakorkowanych centrach miast przemieszczanie się pieszo jest kilka razy szybsze od tego, by wygodnie siedząc, móc popatrzeć na to, że stoi się w miejscu.

Widząc skupiska siedzących mężczyzn przypomniałem sobie o tym, jak w Indiach szuka się pracy. A więc: jeśli jesteś na przykład malarzem – bierzesz wiadro, wsadzasz do niego pędzle, siadasz i czekasz. Najlepiej w jakimś szczególnie zatłoczonym miejscu, wspólnie z innymi kompanami od malarstwa. Ktoś, kto ma potrzebę najęcia kilku fachowców, wie gdzie ich szukać. Taka w sumie inaczej aktywna forma poszukiwania pracy. Wynika to zapewne z wielu czynników, które tu jeszcze istnieją, a które w Europie nie są już obecne. Musi to funkcjonować, skoro tak siedzą i czekają. Chyba że robią to już z przyzwyczajenia i dla zabicia nudy.

Indie, stragan z jedzeniem. Zdjęcia z podróży - Sebastian Placzek

10. INDIE, Lucknow. Jedzenie w Indiach kupuje się głównie na straganach. (Fot. Sebastian Placzek)

Kobiety w sari. Indie, Foto - Sebastian Placzek

11. INDIE, Delhi. Tradycyjnym strojem Hinduski jest sari – najpiękniejszy na świecie ubiór kobiecy. (Fot. Sebastian Placzek)

Sadhu z Waranasi, zdjęcia z Indii. FOTO - Sebastian Placzek

12. INDIE, Waranasi. Sadhu pokrywający swoje ciało białą kredą. (Fot. Sebastian Placzek)

Śmieci wyrzuca się wszędzie. Stojąc obok śmietnika (jeśli już jakiś jest) – najbliżej i najwygodniej jest rzucić przed siebie, za siebie, obok, ale nie do środka. Nie wiem, z jakiej mentalności się to wywodzi, może głupio po prostu ot tak do kubła? W Azji jednak to dość klasyczne zachowanie.

Ewentualny porządek nie popsułby atmosfery wszechotaczającego bałaganu. W centrach miast nie dziwią wysypiska śmieci – między jednym a drugim budynkiem. Zanim przyjedzie ekipa, która wrzuci te wszystkie śmieci na przyczepę, w poszukiwaniu pożywienia przegrzebią je wpierw świnie, krowy, psy i ludzie, szukający również czegoś w tym syfie.

Indie, ulice Lucknow - zdjęcia z podróży

13. INDIE, Lucknow. Synteza Indii. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, Lucknow, Chota Imambara

14. INDIE, Lucknow. W pobliżu Chota Imambara. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, Delhi, dworzec kolejowy. Zdjęcia z podróży do Indii

15. INDIE, Delhi. W oczekiwaniu na swój pociąg. (Fot. Sebastian Placzek)

Podróże koleją indyjską to przygoda sama w sobie. Wymagająca sporych inwestycji sieć kolejowa jest bardzo dobrze rozwinięta, będąc głównej mierze spuścizną po angielskich czasach kolonialnych. Podróże są w miarę tanie, przy tym także permanentnie opóźnione. Może przez to, iż co stację czeka się jakieś piętnaście, dwadzieścia minut chyba tylko na to, by wszyscy handlarze przeszli wzdłuż cały kilkunastowagonowy skład. Bo w pociągach sprzedaje się wszystko to, co jest do jedzenia, czytania i w miarę prostej rozrywki.

Wśród serwowanych dań są gotowe zestawy poukładane jedne na drugich, z denkami wchodzącymi prosto do jedzenia z zestawu poniżej. Sprzedających owoce ciężko spotkać, ale zjawił się jeden przypadkowy „kucharz” (każdy oczywiście krzyczy, co ma do zaoferowania) z plikami starych gazet, pociętych w kwadraty o kilkunastocentymetrowych bokach. Na zamówienie rozwinął swoją siatkę i na jedną z tych kartek, zaczął wrzucać na nią wymieszane warzywa.  Na koniec popisu oblał to jeszcze jakimiś sosami – i gotowe! Klient dostaje rozmokły kawałek gazety, a na nim z pewnością pyszne jedzenie (całkiem serio i bez żadnej ironii!).

Polecamy: Jak przetrwać na dworcu w Delhi

Co stacja to samo zamieszanie – krzyki, wrzaski, walizki, siatki, dzieci płaczące. Wykłócanie się kto ma rację, kto gdzie ma swoje miejsce. Z każdym przystankiem nadziwić się nie można, jak elastyczne są indyjskie pociągi. Wolnego miejsca już w ogóle nie ma, a do wagonu wchodzi kolejne kilkadziesiąt osób. Po kilku godzinach jazdy, większość z tych co stoją na własnych nogach nie musi się już męczyć, bo unosi się chyba dzięki wspólnemu ściskowi.

W tym ścisku, większość ze stojących w korytarzu, zaczyna się po jakimś czasie wlewać między nogi osób, które siedzią na ławkach. Trudno mi było opanować zdumienie, widząc jak jeden ze stojących, po krótkiej zamianie słów z tym na ławce, usiadł nagle na jego kolanach. I tak jechali przez kilka godzin nie znając się zupełnie.

Indie, kobieta ze Starego Delhi. Foto - Sebastian Placzek

16. INDIE, Delhi. W centrum Starego Delhi. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, na ulicy w Kanpur. Zdjęcia z podróży po Azji

17. INDIE, Kanpur. Scenka uliczna. (Fot. Sebastian Placzek)

Zdjęcia z Indii, rikszarz z Lucknow - FOTO Sebastian Placzek

18. INDIE, Lucknow. Najpopularniejszym środkiem transportu w Indiach, w obrębie miast, są riksze. (Fot. Sebastian Placzek)

Większość zdążających do Indii jako główny cel obiera sobie Taj Mahal – szybko zobaczyć i jeszcze szybciej stamtąd uciec. Indie to jednak przede wszystkim jego mieszkańcy, ich życie i dzień powszedni.

Indie to światowa mozaika życia, kultury i smaków. Z jednej strony kolebka wspaniałej cywilizacji, z drugiej – królestwo bollywoodzkiego kiczu. Wyjątkowa mieszanka religii, wyznań, syfu i piękna. Kraj, który ciężko zamknąć w schematycznych interpretacjach. Kraj legenda, który zaczyna się dopiero za drzwiami Taj Mahal.

Indie, praca dzieci. Maluchy zbierające butelki. FOTO - Sebastian Placzek

19. INDIE, Lucknow. Praca dzieci w Indiach jest konstytucyjnie zabroniona, ale niestety tylko w środowiskach niebezpiecznych. Tu, dzieciaki zbierające plastikowe butelki. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, życie w Delhi - fotoreportaż z podrózy - Sebastian Placzek

20. INDIE, Delhi. Życie codzienne. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, bazar w Waranasi, jedzenie w Indiach

21. INDIE, Waranasi. Jedzenie w Indiach kupuje się głównie na straganach albo w supermarketach – jeśli się jakikolwiek uda znaleźć. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, Taj Mahal, Agra. Hinduscy turyści i zdjęcia selfie

22. INDIE, Agra. Bilet wstępu na teren Taj Mahal dla zachodnich turystów jest najdroższym biletem w całych Indiach. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, turyści w Waranasi - FOTO Sebastian Placzek

23. INDIE, Waranasi. Indie to drugi, po Chinach, najludniejszy kraj świata. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, świete krowy w Agrze, Foto z podróży

24. INDIE, Agra. Indyjska codzienność: krowy żyją swoim życiem. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, wycieczka do Taj Mahal, Jamuna

25. INDIE, Agra. Taj Mahal widziany zza rzeki Jamuna. (Fot. Sebastian Placzek)

Waranasi, turyści na Gangesie

26. INDIE, Waranasi. Waranasi to jedno z najstarszych, zamieszkałych miast świata. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, Waranasi, kąpiel w Gangesie. FOTO - Sebastian Placzek

27. INDIE, Waranasi. Poranne rytualne kąpiele w Gangesie. (Fot. Sebastian Placzek)

Zdjęcia z Indii - Taj Mahal. Foto - Sebastian Placzek

28. INDIE, Agra. Taj Mahal jest przykładem szczytowych osiągnięć architektonicznych Indii w epoce Wielkich Mogołów. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, meczet piątkowy w Delhi - zdjęcia z podróży

29. INDIE, Delhi. Meczet Piątkowy w Delhi – największa muzułmańska budowla sakralna w Indiach. (Fot. Sebastian Placzek)

Indie, meczet Jama Masjid w Agrze - foto Sebastian Placzek

30. INDIE, Agra. Jama Masjid jest głównym meczetem w indyjskim stanie Uttar Pradesh. (Fot. Sebastian Placzek)

Sebastian Placzek

Sebastian Placzek

Uwielbia podróże te małe i te duże. Wolne chwile dzieli pomiędzy pasje jakimi są malarstwo, góry, morze i muzyka. Podróżuje od lat po malowniczych rejonach, poznając historie z przeszłości dawnych kultur, jak i dzisiejsze życie.

Komentarze: Bądź pierwsza/y