Tylko dzięki nam sprawdzisz czy jesteś prawdziwym podróżnikiem. Rozwiąż krótki kwestionariusz a dowiesz się, jak daleko Ci do Tomka Michniewicza, Martyny Wojciechowskiej czy Jacka Pałkiewicza, przed którym nawet piranie uciekają ze strachu.

Poniższy kwestionariusz jest polską adaptacją narzędzia opracowanego przez zespół amerykańskich naukowców (psychologowie, geografowie, kulturoznawcy i dwu proktologów). Trzyletni projekt badawczy, o całkowitym budżecie 1,2 M $, zakończył się zidentyfikowaniem czynników, które pozwalają odróżnić prawdziwego podróżnika od podróżnika mniej prawdziwego oraz innych pośledniejszych grup, takich jak turyści, klienci biur podróży czy osoby korzystające z opcji all-inclusive.

Co więcej, wyniki pozwalają określić poziom dysseminacyjny badanego. Poziom dysseminacyjny, zwany też Współczynnikiem Zaraźliwości, wyznacza potencjał inspirowania innych do przeżywania przygód podróżniczych.

Kwestionariusz powinieneś rozwiązywać w spokoju, w cichym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Na rozwiązanie masz 12 minut. Sposób punktacji i interpretację wyników znajdziesz pod pytaniami.

W Szanghaju coraz trudniej o autentyczność – nowoczesność wdziera się wszędzie. (Fot. John Markovich)

Kwestionariusz Identyfikacji Elitarności Podróżnika

1. Czy podróżujesz tanio?

a. Raczej drogo.
b. Stosunkowo tanio.
c. Ekstremalnie tanio.
d. Jeszcze na tym zarabiasz.

2. Jakimi autobusami jeździsz?

a. Klimatyzowanymi.
b. Nieklimatyzowanymi.
c. Psującymi się.
d. Dowolnymi, grunt żeby siedzieć na dachu.

3. Jak bardzo autentyczne były odwiedzane przez Ciebie okolice?

a. Całkowicie autentyczne – miejscowi mieszkali w jaskiniach.
b. Bardzo autentyczne – miejscowi słyszeli o wodzie.
c. Umiarkowanie autentyczne – miejscowi słyszeli o elektryczności.
d. Nieautentyczne – miejscowi mieli w domach wodę i/lub prąd.

4. Czy docierałeś w miejsca, w które nie dotarł wcześniej żaden turysta (np. do Mysłowic)?

a. Niestety, nie.
b. Docierałeś w miejsca, gdzie dotarło niewielu innych podróżników.
c. Docierałeś w miejsca, gdzie dotarł tylko Jacek Pałkiewicz.
d. Docierałeś w miejsca, gdzie żaden podróżnik wcześniej nie dotarł.

5. Jaki był charakter napotykanych przez Ciebie tubylców?

a. Byli sympatyczni, przyjaźni i zawsze uśmiechnięci.
b. Byli sympatyczni i przyjaźni.
c. Byli sympatyczni.
d. Byli wprawdzie sympatyczni, przyjaźni i zawsze uśmiechnięci, ale zaledwie 97% z nich.

6. Rzeczy majestatyczne, bezkresne, malownicze i klimatyczne – ile z nich widziałeś?

a. 0-1
b. 2
c. 3
d. 4

(Wyjaśnienie. Rzeczy:
majestatyczne – to te, które się rozciągają w pionie, np. góry, budowle, drzewa;
bezkresne – to te, które się rozciągają w poziomie, np. stepy, morza, lasy;
malownicze – to te, z których dobry fotograf zrobiłby dobrą widokówkę;
klimatyczne – to samo, co malownicze, tylko przy słabszym oświetleniu.)

7. Jakich egzotycznych przysmaków spróbowałeś?

a. Kaczkę po pekińsku.
b. Węża.
c. Robaki.
d. Węża albo robaki, ale bez przepitki.

8. Gdzie sypiasz w trakcie podróży?

a. W hotelach.
b. W hostelach.
c. W lesie.
d. W ogóle nie sypiasz – spędzasz noce pod bezkresnym, rozgwieżdżonym niebem, słuchając opowieści tubylców i spożywając z nimi egzotyczne przysmaki.

9. W jakim towarzystwie podróżujesz?

a. W grupie.
b. Z jednym kolegą bądź koleżanką.
c. Samotnie.
d. Samotnie, ale w drodze poznajesz wielu wspaniałych ludzi.

10. Gdy spotykasz osobę, korzystającą z usług biura podróży, jak reagujesz?

a. Opluwasz ją.
b. Śmiejesz jej się w twarz.
c. Krzyczysz: „Ty zdziro!”
d. Mówisz „cześć”.

11. Ile waży Twój bagaż podróżny?

a. 0 – 5 kg
b. 5 – 10 kg
c. 10 – 15 kg
d. pow. 15 kg

(Komentarz: Prawdziwy podróżnik wozi ze sobą tylko szwajcarski scyzoryk i zapasowe majtki. Jeśli Twój bagaż waży więcej niż 15 kilo to znaczy, że prawdopodobnie masz ze sobą drugą parę butów albo, o zgrozo, pomadkę.)

12. Czy spotkały Cię w podróży jakieś przykre przygody?

a. Nie, mój przewodnik o to zadbał.
b. Nie, chyba że za taką uznać zawyżenie rachunku przez taksówkarza albo brak ciepłej wody.
c. Tak, ale świetnie sobie poradziłeś.
d. Tak! Nieuczciwi taksówkarze! Zimna woda! Malaria! Rewolucja! Śmierć i zniszczenie! Ale poradziłeś sobie.

13. Czy troszczysz się o los miejscowych?

a. Raczej nie, w sumie nieźle na Tobie zarabiają.
b. Raczej tak, mimo że na Tobie zarabiają.
c. Tak, bo zarabiają na Tobie zamiast na autentycznej pracy.
d. Tak, troszczysz się o los miejscowych ludzi, zwierząt oraz brakiem podpisu USA pod protokołem z Kioto.

14. Z ilu państw pochodzą Twoi znajomi z Facebooka?

a. 1 – 4
b. 5 – 11
c. pow. 11
d. Pozostajesz autentyczny, nie masz konta na Facebooku.

15. Czy bierzesz udział w pokazach podróżniczych?

a. Tak, jako widz.
b. Tak, jako organizator.
c. Tak, jako prelegent.
d. Nie, bo na pokaz klimatyzowanymi autobusami docierają liczni turyści.

Punktacja:

Pytania 1, 2, 4, 6, 7, 8, 9, 12, 13, 14, 15 Odpowiedź A: -1 punkt, B: 0 p., C: 1 p., D: 2 p.
Pytania 3, 5, 11 Odpowiedź A: 2 punkty, B: 1 p., C: 0 p., D: -1 p.
Pytanie 10 Odpowiedzi A, B, C: 2 punkty, D: -10 p.

Klucz:

<0 punktów: Jesteś mniej niż zero, czyli nie jesteś nawet podróżnikiem. Jesteś, tfu, tfu, turystą

0 punktów: Jesteś zwykłym zerem, nic nie możesz.

1-10 punktów: Jesteś newbem, możesz podróżować, ale nic więcej.

11-14 punktów: Jesteś Johnem Markovichem, możesz pisać bloga.
Nie dajesz sobie rady bez Lonely Planet. Kiedyś wypaliłeś wietnamską machorkę i prawie Cię to zabiło, więc już nie próbujesz. Brakuje Ci twardości charakteru, więc nikt, poza paroma znajomymi, nie będzie Cię czytać.

15-17 punktów: Jesteś Grzegorzem Królem, możesz pisać artykuły do gazet.
Pojechałeś do Sudanu, ale potrzebowałeś wsparcia trzech kolegów. Pojechałeś sam do Afganistanu, ale tylko tuż za granicę, bo dalej Cię nie wpuścili. Zapowiadasz się nieźle, ale póki głębiej nie przepracujesz swoich doznań pozostaniesz zwykłym redaktorem.

18-20 punktów: Jesteś Ryszardem Kapuścińskim, możesz pisać książki.
W swoich samodzielnych podróżach dotarłeś w wiele niedostępnych miejsc, poznałeś wielu niezwykłych ludzi i przeżyłeś szczęśliwie niesamowite przygody (niektóre z nich naprawdę miały miejsce). Zdobądź dobre plecy i masz szansę się wybić.

21-23 punktów: Jesteś Beatą Pawlikowską, możesz pisać książki i to na każdy istniejący temat.
Zaczynasz od podróżniczych, potem się rozwijasz. Poradniki, kursy językowe, książki kucharskie, psychologiczne… Na tym nie poprzestaniesz. W planach masz trzy kolejne poprawki do konstytucji amerykańskiej oraz nową wersję Koranu.

24-26 punktów: Jesteś Tomkiem Michniewiczem, możesz pisać książki i występować w radiu.
Chodzisz po drogach, których nie ma. Trafiasz nimi w miejsca, których nie ma. Przeżywasz tam przygody, których nie ma. Pijesz piwo bezalkoholowe.

27-29 punktów: Jesteś Martyną Wojciechowską, możesz pisać książki i występować w telewizji.
Ładnie się prezentujesz nawet w straszliwych warunkach (jeśli nie, to znaczy, że jesteś Wojciechem Cejrowskim). Po nieistniejących drogach Tomka Michniewicza Ty jeździsz autem. Niesiesz ludziom szczęście – po Twoich odwiedzinach 100% tubylców pozostaje zawsze uśmiechniętych.

30 punktów: Jesteś Jackiem Pałkiewiczem, możesz wszystko.
Gdy wchodzisz w nurt Amazonki, piranie uciekają ze strachu, że je pożresz. Gdy wchodzisz na Mount Everest ten się wypiętrza, byś mógł być pierwszym człowiekiem, który wspiął się na dziewięciotysięcznik. Gdy zdobywasz niezdobyty kanion, imiona poprzednich jego zdobywców nikną z annałów historii. Szacun.

Jan Marković

Człowiek, który nie zna się na podróżowaniu, ale od czasu do czasu to robi - dlatego, że lubi dni, które pamięta się w całości, a o takie łatwo w drodze. W trakcie swoich wycieczek zdobył wiele wrażeń. Niektóre spisał.

Komentarze: 36

magda 23 maja 2011 o 9:49

Świetne! Szczególnie rozbawił mnie klucz :)

Odpowiedz

Papierówa 23 maja 2011 o 12:32

Zapomniałeś o Gumisiu. Ile ma dać punktów, gdy żadna odpowiedź nie pasuje? Mnie wyszło poza skalą, ale to może z powodu gorączki…

Odpowiedz

    janyugo 24 maja 2011 o 7:11

    Nie pasuje? Marudzi. Podróżnik nie marudzi. -50.

    Odpowiedz

      crullu 24 maja 2011 o 7:38

       a jeśli mi wyszło, że nie jestem sobą to co mam zrobić?

      Odpowiedz

        janyugo 24 maja 2011 o 7:50

        Grunt, żeby Ci nie wyszło, że jesteś mną. BTW: http://www.tanie-loty.com.pl/blog/2011/05/top-5-gadzetow-na-egzotyczna-wyprawe/

        „Planując dłuższą wyprawę, podczas której chcemy zwiedzać rozmaite kraje,
        zgłębiając przy tym ich kulturę, obyczaje i chcemy przy tym trzymać się
        z daleka od uczęszczanych szlaków i pięciogwiazdkowych hoteli przydatny
        będzie sprzęt biwakowy. Szczególną uwagę zwrócić należy na turystyczną
        kuchenkę”

        Heh, powiadam Wam, czytelnicy nie docenili pierwszej części tekstu, samego Kwestionariusza. To jest dobra satyra, a nie dowcipasy z Pawlikowskiej i Pałkiewicza.

        Odpowiedz

          Papierówa 24 maja 2011 o 10:39

          Kwestionariusz jest drugą częścią, pierwszą jest wstęp. Widać czytelnicy posiadający chęć komentowania doceniają bardziej szyderę (tak chyba można by zakwalifikować klucz) niż satyrę jaką jest kwestionariusz. A szkoda.


          janyugo 24 maja 2011 o 16:15

          Szkoda, nie szkoda. jak kto lubi. Ale jestem w trakcie lektury „Witajcie w raju” Jennie Dielemans, więc wkrótce będzie pewnie na BJJMie poważny komentarz do kwestionariusza.


          Mariusz Jajesniak 31 maja 2011 o 15:57

          „witajcie w raju” pyknąłem na szybko :) no i nic dodac nic ujac…


          Paweł Stężycki 24 maja 2011 o 11:41

          Urocza moskitiera w tym linku i jaka praktyczna. Miło musio być tak w niej posiedzieć i pogadać z lokalsami 


          janyugo 24 maja 2011 o 16:13

          Gadasz przez icoona, więc w sumie nie muszą Cię widzieć. Doskonałe.


          Mariusz Jajesniak 31 maja 2011 o 15:56

          ja tam lokalesow w takich samych widzialem jak w outbacku biegali :)


Pawel Stexycki 23 maja 2011 o 17:18

Pięknie, Pałkiewicz to tak się wkurzy za te żarty, że całe Himalaje na 10 tys. wypiętrzy i nici z wypadów do Nepalu 

Odpowiedz

Andrzej Budnik 28 maja 2011 o 8:44

Rewelacyjne! Gratuluję pomysłu! :)))

Odpowiedz

Przemyslaw Wolski 2 czerwca 2011 o 1:49

Co za zenada. Uwazam, ze autor testu musi miec straszne kompleksy. Pogarda dla turystow jest wyznaczniekiem braku poczucia wlasnej wartosci, wartosci wlasnych przezyc.
Coz, pozostaje mi zyczyc udanych wycieczek, dystansu i akceptacji dla spotykanych ludzi, jak rowniez szacunku dla cudzej (innej) drogi.

Mimo wszystko, pozdrawiam goraco z Singapuru
Przemyslaw Wolski

P.S. Przyjmujac, ze test jest zartem – nadal nasuwaja sie powyzsze wnioski.

Odpowiedz

    Przemyslaw Wolski 2 czerwca 2011 o 3:04

    Znalazlem i tlumaczenie autora: „To miała być satyra na podróżników. Chciałem zwrócić uwagę,
    jakich szablonów mentalnych używamy spostrzegając i opisując to, co
    napotykamy”Nadal uwazam, ze tekst zdradza kompleksy autora jak rowniez mialkosc ‚polskiego podroznictwa’Coz… chyba szkoda wicej slow.P.W.

    Odpowiedz

      Mkawecka 2 czerwca 2011 o 6:53

      No to teraz się zacznie. W komentarzach na Peronie znajomi klepią po plecach znajomych. Chwalą się nawzajem, doceniają i miziają, a wtedy ego autorów może puchnąć bez przeszkód. A jak się pojawi taka krytyka, to… sam zobaczysz. Nie wytrzymają, no nie ma szans. Do broni, załogo!

      Odpowiedz

        crullu 2 czerwca 2011 o 7:08

        a tam, ja to się cieszę, że ktoś wreszcie przejrzał Johna na wylot. zastanawiam się czy mu jakiejś stopki nie dać na dalsze publikacje.

        Odpowiedz

    LIPENG 12 czerwca 2011 o 22:54

    nie wiem co powiedzieć….podzielam uwagi kolegi, ciężko coś dodać, może…mam nadzieję, że to jakaś pomyłka, bo to pierwszy artykuł, który przeczytałem w tym serwisie…pozdrawiam
    Artur LIPENG Lipski
    ps. w singapurze wytrzymałem tylko 3 dni :)

    Odpowiedz

      Jan 13 czerwca 2011 o 6:36

      Polskie piekiełko. Postawić w jednym rzędzie Kapuścińskiego, Cejrowskiego i Pałkiewicza, ludzi cenionych, znanych i nagradzanych, po czym oblać gównem. A kto oblewa? Jakiś człowiek, o którym nikt nie słyszał, a który jednak rości sobie pretensje do bycia „pisarzem”, prowadzi dwa blogi i się lansuje ile wlezie.

      Dość oczywisty efekt chorej zawiści. Że im się udało, a jemu nie. Też by chciał, żeby go ktoś czytał i lubił, i żeby mógł wydawać książki i być nazywany „podróżnikiem”. Mam wrażenie, że największym marzeniem autora jest, żeby go ktoś zauważył (bo po co pisze blogi?). Jeśli tak, to mu się udało – został zauważony, chociaż dzięki żałosnemu stylowi.

      Tak się jeszcze zastanawiam – czy on będzie miał odwagę powiedzieć kiedyś w oczy tym podróżnikom, co myśli, na przykład na jakimś spotkaniu autorskim. Pewnie jednak nie, bo odważny jest zapewne tylko w internecie. Ciekawe, co by usłyszał od Cejrowskiego… 

      Odpowiedz

        Papierówa 13 czerwca 2011 o 8:12

        Obawiam się, że będzie miał odwagę i to w dodatku może być zabawna konfrontacja :D I niekoniecznie niemiła, może nawet serdeczna i konstruktywna. Chciałabym to zobaczyć.
        No, ale może niech się Jasiek sam wypowie.

        Odpowiedz

          m sadurski 14 czerwca 2011 o 2:49

          Ale się porobiło…
          Co do artykułu to może się podobać, albo nie. Ale IMHO jest bardzo prawdziwy. Tej prawdziwości nie dostrzegają ci, którzy bezkrytycznie wierzą w autorytety.
          Hm, ale w dzisiejszym świecie każdy celebryta jest autorytetem. I co z tym począć?


        Mateusz 13 czerwca 2011 o 9:39

        Ja mogę powiedzieć na spotkaniu z Pałkiewiczem co myślę o jego postawie i książkach, tylko nie mam czasu i okazji na takie popierdółki. O tym, że Pani Pawlikowska pisze książki na każdy temat myślę podobnie. I nie jest to powód do mojej zawiści. Każdy sobie rzepkę skrobie…

        Odpowiedz

        OCB? 13 czerwca 2011 o 19:03

        Czyżby ludzie z poczuciem humoru i pewnym dystansem do siebie i otaczającego świata to był gatunek na wymarciu? Czy wszyscy muszą wszystko brać na poważnie? Opanujcie się.

        Odpowiedz

Agata 8 lipca 2011 o 12:56

Trzyletni projekt badawczy, o całkowitym budżecie 1,2 M $ – to żart? musisz ostrzegać :)
A satyra to umiarkowana, ale nic po czym można byłoby tak lać krew z nosa.  Po prostu do przeczytania i tyle.

pozdrawiam

Odpowiedz

Stalowy Mietek 18 stycznia 2012 o 16:31

Bardzo dobry quiz :-) Uśmiałem się czytając klucz, choć wpasowałem się dosyć wysoko. No ale, czas nagli więc wracam do pisania książki ;-)

Odpowiedz

łukasz kędzierski 14 lutego 2012 o 0:07

jak dla mnie bardzo fajny „quiz”…
nie odczytuję tu żadnej pogardy czy kompleksów, ale może tylko dlatego, że kompletnie nie rozumiem tak „poważnych” niektórych komentarzy…

spędziłem bardzo miło parę minut wieczoru – czekam na kolejne odsłony podobnych quizów :)

Odpowiedz

Maja 25 lutego 2012 o 4:00

kiedyś znajomy Kanadyjczyk, który przyjechał do Polski za kobietą i nauczył się polskiego, powiedział mi że najwięcej dowiedział się o Polakach śledząc komentarze pod artykułami w Internecie. wychodzi tam cała prawda o nas: od zrozumienia tekstu pisanego,przez poczucie humoru, buńczuczną naturę, dumę, po szerokie spektrum kompleksów, postaw moralnych i patriotycznych.

chyba podrzucę mu tą stronę :)

Odpowiedz

Agnieszka Stabińska 14 marca 2012 o 14:15

ale się naśmiałam:) świetny kwestionariusz :)super zabawa, gratuluję pomysłu! wielkie dzięki!

Odpowiedz

fotograf 5 maja 2012 o 18:07

fajnie objasnione rzeczy majestatyczne i inne :D klasa kwestionariusz usmiałęm się

Odpowiedz

Marcin 25 listopada 2012 o 21:00

Dobre, uśmiałem się i przy okazji wyszło, że tylko znajomi będą mnie czytać ;) Pozdrawiam!

Odpowiedz

Alicja 23 kwietnia 2013 o 16:59

No i jestem turystką….. :) a wszystko przez to, że turystom z biura podróży mówię „cześć” :):):)
super test :):):)

Odpowiedz

gemer 27 kwietnia 2013 o 10:19

Hej, do części z Was – co się tak napinacie? Quiz ma być satyrą na pewne zjawiska. Mitomania podróżników aspirujących do roli celebrytów jest żenująca, można więc z tego się trochę pośmiać. Naoglądałem się trochę w życiu „podróżników”, niestety kompleksy i brak poczucia humoru to częste w tej grupie przypadłości.

Odpowiedz

Greg 8 czerwca 2013 o 8:07

Pytanie 13:
d. Tak, troszczysz się o los miejscowych ludzi, zwierząt oraz brakiem podpisu USA pod protokołem z Kioto.

Ejj! Ja się troszczę o to wszystko! I serio przeszkadza mi, że USA nie podpisała tego traktatu…

Odpowiedz

Pojechana 16 lipca 2013 o 3:46

Wszystkim z brakiem dystansu i dobrego humoru polecam jak najszybciej gdzieś pojechać- nie ważne czy z biurem podróży czy z jednymi majtkami i scycorykiem w kieszeni, ale koniecznie ruszyć tyłek- pomaga, serio :-P

Tekst mnie rozbawił na maksa, więcej takich!

Odpowiedz

Karolina 29 lipca 2013 o 10:39

Uśmiałam się, chociaż kwestia nabijania się z podróżników „all inclusive” delikatnie rzecz ujmując zaczyna już być nużąca. ;)) Co nie zmienia faktu, że w kilku punktach autor faktycznie był dowcipny. Jednak co za dużo to nie zdrowo i po zajrzeniu na bloga, na którym wszystko napisane jest w podobnym, prześmiewczym tonie mam chyba trochę dość tego typu poczucia humoru. Ile można Panie Janie? ;D Wódki bym się z Panem z przyjemnością napiła, ale po pięćdziesiątym żarcie chyba bym zakneblowała.

Pozdrawiam! ;)

Odpowiedz

emes 23 kwietnia 2014 o 15:54

„trzy kolejne poprawki do konstytucji amerykańskiej oraz nową wersję Koranu” — to jest mistrzowskie. Pozwolę sobie używać :)

Odpowiedz