Kobiety na wyspie Qeshm w Zatoce Perskiej dość wyraźnie odróżniają się od kobiet z lądowej części Iranu. Poza tradycyjną chustką noszą na twarzach jeszcze maski, które nazywają się „boregheh”. Mówi się, że poza perską krwią płynie w nich też krew arabska.

1. Iran, wyspa Quesm.

2. Iran, wyspa Quesm.

3. Iran, wyspa Quesm.

4. Iran, wyspa Quesm.

5. Iran, wyspa Quesm.

6. Iran, wyspa Quesm.

7. Iran, wyspa Quesm.

 

Andrzej Budnik

Andrzej Budnik

Lubi poznawać nowe miejsca, stykać się z nowymi kulturami - to go rozwija i zabija codzienną monotonię. Od połowy 2009 roku w trasie dookoła świata - LosWiaheros.

Komentarze: 4

Aborygen 11 grudnia 2009 o 14:18

nie no miazga… czegoś takiego jeszcze nie widziałem! a poza tym batman by się nie powstydził ;) ktoś wie skąd się wzięły te maski u tych babek, jaka jest ich geneza pochodzenia, po co im one w ogóle i jaką rolę spełniają ?
więcej takich ciekawostek!!!

Odpowiedz

m. 11 grudnia 2009 o 15:16

mi się maska pani na zdjęciu 3. kojarzy z jakimiś praktykami SM ale to chyba nie ten case :) niesamowity widok

Odpowiedz

Aborygen 11 grudnia 2009 o 16:12

dla mnie i tak hitem dnia jest ostatnia – pomarańczowa maska, to prawie jak okulary 3D !!!;)

Odpowiedz

Mila 16 lipca 2010 o 17:27

Co do pytania Aborygena: rozmawialismy z ludźmi na Qeshm – własnie o tym o co pytasz… no więc kobiety zaczynają je nosić gdy wyjdą za mąz, i chodzi o to by obcy mężczyźni nie przyglądali się im. Od tego dnia należą już do męża, więc ta maska ma służyć ochronie.

Odpowiedz