Jest taki kraj…
Jest taki kraj, gdzie czas płynie wolniej, spokojniej… Gdzie nikt się nie spieszy, a w ciągu dnia trudno jest spotkać przechodnia na ulicy. Gdzie życie zamiera koło południa.
Popołudniowa sjesta przynosi kompletną ciszę i spokój. Wszystkie sklepy zamknięte – pozostaje pomarzyć o dobrym obiedzie i poczekać do otwarcia restauracji, późnym popołudniem. Miasta i miasteczka wracają do życia dopiero po zachodzie słońca.

Nadmorskie Sur. W południowym słońcu trudno jest spotkać jakiegokolwiek mieszkańca, czy turystę. (Fot. Anna Krukowska)
Jest taki kraj o powierzchni niemal równej powierzchni Polski, który zamieszkuje zaledwie dwa miliony siedemset tysięcy obywateli. Kraj, w którym jeszcze trzydzieści, czterdzieści lat temu wiele osób mieszkało w domach z cegły mułowej lub liści palmowych, który miał zaledwie dziesięć kilometrów utwardzonych dróg, a w którym dziś… wszyscy jeżdżą po doskonałych drogach luksusowymi samochodami, głównie w białym kolorze.

Jeszcze 30 – 40 lat temu życie w Omanie toczyło się w opuszczonych dziś domach z cegły mułowej. (Fot. Anna Krukowska)
Jest taki kraj gdzie stare forty i wieże od wieków strzegą wejść do portów i szlaków handlowych, którymi dawniej przewożono głównie kadzidło i miedź. Kraj, który od wieków kontrolował szlaki handlowe między Azją, a krajami Morza Śródziemnego. Kraj, który w czasach swojej świetności rozciągał swe wpływy od Iranu i Pakistanu, aż do Zanzibaru.

Fort w Nizwa, pełnił strategiczną rolę stojąc na skrzyżowaniu szlaków karawan. (Fot. Anna Krukowska)

System rozlokowanych na wzgórzach fortyfikacji, górujący nad Maskatem, bronił wejścia do portu. (Fot. Anna Krukowska)
Jest taki kraj, gdzie ocean spotyka góry i pustynie. Kraj, o bardzo długiej linii brzegowej z pięknymi piaszczystymi plażami, zielonymi dolinami i malowniczymi górami. Gdzie piękno krajobrazu niemal nie jest zakłócane obecnością człowieka. Są takie plaże, do których wracają zielone żółwie, pokonując nawet 2,6 tysiąca kilometrów, by znieść jaja w miejscu, gdzie się urodziły.
Jest taki kraj, gdzie w zimie panuje piękne słoneczne lato, a latem temperatury nieznośnie przekraczają 40 stopni Celsjusza. Zimą jest tu szczyt sezonu turystycznego – przyjeżdżają turyści spragnieni słońca i pięknych widoków. I choć jest to szczyt sezonu i trudno znaleźć wolne miejsce w hotelu, to turystów jest wciąż tak mało, że trudno ich spotkać. Aż chciałoby się powiedzieć Nuda… brak akcji… nic się nie dzieje… jak w polskim filmie. Oman – wspaniały kraj na zimowe, lecz jakże piękne letnie wakacje.
Komentarze: Bądź pierwsza/y